czwartek, 14 czerwca 2012

Pizza obowiązkowo biało-czerwona!

       No i jak tu nie żyć biało-czerwonym?! Nasi chłopcy spisują się świetnie. Oczywiście zawsze może być lepiej ale najważniejsze, że nie przegraliśmy póki co żadnego meczu! Spotkanie z Rosją budziło niepokój pewnie w niejednym z Nas. Tym większa była radość jak tłum krzyknął GOOOOLLLLLL!!!!! i rozczarowanie, że spalony:( Następne minuty były nerwowe....no i stało się! Kuba strzelił piękną brameczkę i tłum oszalał, a w tym tłumie Ja, M., Adonis i Urocza niewiasta zwana Julkiem;) Siła okrzyku kilkudziesięciu tysięcy ludzi to coś czego opisać nie potrafię. Gęsia skórka na całym ciele, uśmiech od ucha do ucha i łezka w oku;) I to nic, że po tych całych radosnych okrzykach nie mogę mówić do dziś. Warto było:) Fantastyczne emocje! Z niecierpliwością i tabletkami na ból gardła czekamy na sobotę....
     Skoro już podzieliłam się z Wami swoimi odczuciami odnośnie Euro, mogę przejść do gotowania;) We wtorek przed meczem zorganizowaliśmy małe spotkanie na Jerozolimskich. Korzystając z wolnego dnia (z powodu całkowitej utraty głosu) postanowiłam nakarmić kilka osób po całym dniu pracy i przygotowałam kilka przekąsek, które będę Wam w najbliższym czasie prezentowała. Zacznę od tego co najbardziej wpasowało się w klimat wtorkowego wieczoru, a mianowicie pizzy biało-czerwonej:) Pizzę lubi każdy a podana jako przekąska "umilająca" oglądanie meczu, sprawdza się zawsze! Przygotowanie zajęło mi jakieś 20 minut. Kilka pysznych składników i nic więcej nie trzeba.


Składniki:
Ciasto:
  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  •  szklanka letniej wody
  • łyżeczka proszku do pieczenia
Sos do posmarowania spodu:
  • 1/3 pomidorów z puszki
  • ząbek czosnku
  • dwie łyżki oliwy
  • łyżeczka oregano
  • kilka liści bazylii
  • kilka gałązek tymianku
  • sól, pieprz
Dodatki:
  • salami
  • pieczarki
  • mozzarella
  • liście bazylii


Przygotowanie:
Nastawcie piekarnik na 200 stopni, pamiętając aby blacha, na której będziecie piekli pizzę była w środku podczas jego rozgrzewania. Zmiksujcie wszystkie składniki sosu. W zależności od zawartości wody w pomidorach być może będzie trzeba go trochę odparować na małym ogniu. Przygotujcie ciasto łącząc ze sobą mąkę, proszek do pieczenia i wodę i wyrabiając aż ciasto będzie elastyczne i dość miękkie. 



Uformujcie z niego cienki placek (prostokątny czy okrągły jak wolicie), wyjmijcie z piekarnika blachę, wyłóżcie ją papierem do pieczenia i połóżcie na nim placek. Posmarujcie spód przygotowanym wcześniej sosem, ułóżcie dodatki i do pieca!:) do momentu aż uznacie że pizza jest gotowa:)


2 komentarze:

  1. Witam!
    napotkałam na Twojego bloga jakies dwa miesiące temu i musze powiedziec że jestem fanką Twoich przepisów. Przeglądam duzo kulinarnych blogów jednak Twoje potrawy są wyśmienite, szybkie, ze składników mktóre można kupic w każdym polskim sklepie. A wpis pozostawiam pod tą pizza bo w ciągu 5dni zrobiłam ją juz 3 razy (i myśle, że na tym się nie skończy^^)!
    pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne przepisy
    Ilona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeejjj jak mi miło! Swoim komentarzem poprawiłaś mi - nie najlepszy dziś - humor. Dziękuję, ściskam i życzę przyjemności z dalszego śledzenia. Ja mogę jedynie obiecać, że z całych sił postaram się nie zawieść:))

      Usuń