sobota, 22 września 2012

Bruschetta z leśnymi grzybami

       Nareszcie udało mi się wybrać na grzyby...nie ważne, że za późno - mając na myśli porę dnia - i tak znaleźliśmy wystarczająco, żeby coś z nich przyrządzić. M. grzybów leśnych nie je więc mi wystarczyło ich na dwa dania. Pierwsze prezentuję poniżej a kolejne będzie w następnym poście:)
Ps. Pierwszego dnia urlopu wybraliśmy się zwiedzać Szczeliniec Wielki. Wyprawa fantastyczna do czasu....Wracając M. i Adonis wpadli na pomysł przejścia przez Skały Puchacza. Zaznaczę tylko, że była godzina raczej późna już (18 z minutami) więc ja z Julianem zaczęłyśmy bunt. Nasi Panowie niestety nie wiele sobie z tego zrobili i zostało nam tylko podążać za ich tropem. Zostaliśmy sami w środku lasu a do zmroku jakby tuż tuż. Przejście przez kładkę, w okół której bagno i niewiele miejsca, w oddali ryk zwierza nieznajomego gatunku, przyprawiło Nas o gęsią skórkę. My spanikowane Panowie zgrywają twardzieli i idziemy bo o powrocie na poprzednia trasę nie ma szans....zbyt daleko a już się ciemno robi. No więc idziemy sobie o godzinie niemalże 20:00 przez ogromny las zamieszkały przez ryczące zwierzaki z duszami na ramieniu i ze złością wielką. Ufff nareszcie wyszliśmy z lasu, niestety lepiej nie było. Ciemno, zimno w okół zero cywilizacji. Ztyrani przygodą leśną podjęliśmy decyzję aby do hotelu wrócić pieszo. Ponad 10 km po ciemku, pieszo.....No dzięki naprawdę. Mija kolejny dzień a ja chodzę jak stara babinka bo nie mam siły wyprostować nóg! :p




Składniki:
  • Garść leśnych grzybów
  • Gałązka rozmarynu
  • Gałązka tymianku
  • Ząbek czosnku
  • Łyżka masła
  • Łyżka oliwy
  • Pieczywo
  • Sól, pieprz


Przygotowanie:
W piekarniku bądź na suchej patelni zróbcie grzanki i natrzyjcie je, przekrojonym na pół ząbkiem czosnku. Posiekajcie drobno cebulę i czosnek. Podobnie postąpcie z rozmarynem i tymiankiem. Grzyby podzielcie na kawałki. Na oliwie przesmażcie cebulę i czosnek. Jak cebula zmięknie dodajcie posiekane zioła i grzyby. Na koniec dodajcie masło, żeby powstał sos.



 Wyłóżcie grzyby na grzanki, polejcie sosem, skropcie dobrą oliwą z oliwek i doprawcie solą i pieprzem.

3 komentarze:

  1. i znowu Twój przepis mnie uratował..;) podałam te bruschetty na urodzinowej domówce, z małą modyfikacją, zamiast masła dodałam śmietanki 30% a sos połozyłam na małych kanapeczkach z bagietki;) wyszło pyszne, zninęło w mgnieniu oka;)
    pozdrawiam
    Ilona

    OdpowiedzUsuń