poniedziałek, 31 grudnia 2012

Ryba jakby po grecku i życzenia noworoczne:)

    Ryba po grecku w moim wykonaniu jest dopasowana do podniebienia M. Zatem jest pozbawiona niektórych składników. Bo przecież cebula jest ble, bo to, bo tamto...;) Tak więc nasza wersja składa się z ryby oczywiście, marchewki, pietruszki i przypraw:)




Poniżej przepis a tutaj jeszcze kilka słów na Nowy Rok.
Życzę Wam wszystkim i każdemu z osobna,
wiele radości z tych drobnych rzeczy, bo takie cieszą najbardziej,
wiele szczęścia w miłości oraz w każdej innej sferze życia:)
Oby ten 2013 rok był jeszcze lepszy od poprzedniego,
niech otaczają Was sami życzliwi ludzie, przy których czujecie się bezpieczni i szczęśliwi. 
Bez których imprezy są nudne, a z którymi możecie porozmawiać nawet na te najbardziej poważne tematy.
By każdego dnia był przy Was ktoś, kto poda pomocną dłoń. Kto nie bedzie pytał, tylko pocieszy kiedy będzie potrzeba. Ktoś z kim kolejny dzień, nawet w deszczu będzie udany:)
Buziaki :* 


Składniki:
  • 1 kg fileta z dorsza
  • 1 kg marchewki
  • 600 g pietruszki
  • 5 listków laurowych
  • 10 ziaren ziela angielskiego
  • masło do smażenia
  • ok 3 łyżek koncentratu pomidorowego
  • sól, pieprz
Przygotowanie:
  • Marchewkę i pietruszkę należy obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Następnie włożyć wszystko do garnka, dodać listki, ziele i łyżkę masła, podlać wodą do połowy warzyw i dusic na małym ogniu aż warzywa zmiękną.
  • Rybę pokrójcie na mniejsze kawałki, posólcie i popierzcie, po czym usmażcie na maśle. Usmażoną rybą odstawcie na bok.
  • Jak warzywa będą miękkie a woda całkiem odparuje, dodajcie do nich koncentrat i 2-3 łyżki masła. Przesmażcie całość kilka minut, doprawiając solą i pieprzem. W razie potrzeby dodajcie więcej koncentratu.
  • W naczyniu do zapiekania układajcie na przemian - zaczynając od cienkiej warstwy - warzywa i rybę, warzywami kończąc. 
  • Napisałam o naczyniu do zapiekania bo my z M. wolimy to danie w wersji na ciepło. Jeśli Wam bardziej pasuje na zimno, to ułóżcie składniki w ładnym naczyniu, które potem postawicie na stole:)

niedziela, 30 grudnia 2012

Makaronowe muszle, nadziane duszonymi porami z pieczarkami i dorszem, pod delikatnym sosem śmietanowym

     Ten przepis to nasza "świąteczna" nowość. Po raz pierwszy nie tylko na świątecznym stole ale i w ogóle w mojej kuchni. Wymyślony w pracy, po raz pierwszy wykonany w dniu wigilii. Mogę powiedzieć, że był to eksperyment, który okazał się bardzo smacznym hitem:) Jest to danie, które śmiało można przygotować w każdy dzień tygodnia i na każdą okoliczność, jak chociażby zbliżające się przyjęcie sylwestrowe. Wśród licznych, zimnych przekąsek miło będzie znaleźć danie na ciepło.
    A teraz kilka słów o minionych już świętach. Wyjeżdżaliśmy w piątek po pracy. Oczywiście pakowanie zostawiliśmy na ostatnią chwilę, bo po co pakować się wcześniej...przecież bieganie w tę i z powrotem, zastanawiając się czy na pewno wszystko już mamy, jest takie odprężające :/ I jak zwykle w takich sytuacjach bywa, zapomniałam kilku bardzo (dla mnie) istotnych rzeczy. Jak np. eleganckich butów do sukienki! O zgrozo, ale był ryk jak się okazało, że mam tylko obuwie sportowe. I co? Mam teraz do wigilii zasiąść w dresie?! Sytuację udało się uratować a ja mam kolejną parę ślicznych bucików w szafie, Tadam!:) Z resztą zapomnianych niezbędników też jakoś sobie poradziłam i w rezultacie wyszło nawet lepiej:) Kicia z podróży również była zadowolona. Całą drogę spędziła na zwiedzaniu auta łącznie z bagażnikiem, w międzyczasie dając się miziać i śpiąc. Do celu dotarliśmy ok północy. Przywitani zostaliśmy przytulasami i całusami, jednak odniosłam wrażenie, że najbardziej wyczekiwaną istotą była Kocura;) Nasz puchaty maluch szybciutko się zaaklimatyzował w nowym miejscu, wybierając sobie jako główną atrakcje choinkę i wiszące na niej bombki:) Kilka razy nawet wdrapała się na drzewko i syczała na każdego, kto ją chciał stamtąd wyciągnąć. Połamała jeden kwiatek mamy, za co dostała po nosku i się obraziła i spała sobie pod wanną o czym nikt nie miał pojęcia, więc przez jeden dzień były poszukiwania kociaka:) Było Nas w te święta o jedną osobę i jednego kociaka więcej. Atmosfera była fantastyczna!! Już dawno nie spędziłam tyle czasu z obojgiem rodziców. Z racji tego, że mój tata większość czasu spędza poza granicami naszego kraju, dane mi jest spotykać się z Nim, najczęściej tylko w święta. Tym razem jednak, jego szef zaszalał i "Piotrunio" (jak mawia mama, zwana przez tatę "Duszką"....(ale z Nich są słodziaki)) jest w domu już drugi tydzień! Szaleństwo:) 
      Ps. Wracając do koteczka. Moja rodzina była Nią zachwycona i tak oto, od dni 3 posiadają swojego własnego, puchatego maluszka:))) Kociarzy jakby więcej wśród Nas ;)



Składniki:
na 17 sztuk
  • 80 g pora (tylko białej i jasno zielonej części)
  • 80 g pieczarek
  • 100 g fileta z dorsza (albo innej ryby o białym zwartym mięsie)
  • 17 dużych muszli makaronowych
  • 50 ml białego półwytrawnego wina
  • 2 łyżki masła
  • 200 ml słodkiej śmietany 18%
  • sól, pieprz
  • gałka muszkatołowa
Przygotowanie farszu:
  1. W osolonej wodzie ugotujcie muszle, al dente. Ugotowane muszle przepłuczcie zimną wodą i odstawcie na bok.
  2. Pora przekrójcie wzdłuż na pół i wypłuczcie z piachu po czym pokrójcie w plastry. Pieczarki również przekrójcie na pół a potem w plastry.
  3. Na rozgrzanym maśle zeszklijcie pora a następnie wlejcie wino. Duście ok 2 minut i dodajcie pieczarki na kolejne 2 minuty.
  4. Jak całość lekko zmięknie a wino trochę odparuje, połóżcie na wierzchu filet ryby i przykryjcie patelnię pokrywką. Filet ugotuje się na parze.
  5. Gotową rybę zdejmijcie na deskę i odstawcie do ostygnięcia.
  6. Wino powinno już całkiem odparować. Pory i pieczarki doprawcie solą i pieprzem.
Przygotowanie sosu:
Postawcie rondel na małym ogniu i wlejcie do niego śmietanę. Podgrzewajcie aż śmietana zacznie gęstnieć. Wyłączcie gaz i doprawcie śmietanę solą, pieprzem i gałką muszkatołową.

Składamy całość:
  1. Rozgrzejcie piekarnik do 190 stopni.
  2. Na dno naczynia do zapiekania wlejcie większość sosu, pozostawiając kilka łyżek do polania z wierzchu.
  3. Do każdej muszli nałóżcie trochę pora z pieczarkami a na wierzch po kawałku ryby. Układajcie muszle jedna obok drugiej aż wypełnicie naczynie. Całość polejcie z wierzchu resztą sosu i wstawcie do piekarnika na ok 20 minut. Możecie też zetrzeć na wierzch trochę parmezanu.


Krem ziemniaczano - chrzanowy

     Szybciutko wrzucam przepis na bardzo przyjemnie rozgrzewający krem z ziemniaków i świeżego chrzanu i pędzę korzystać z fantastycznej pogody za oknem:) Jak wrócę, pojawi się kolejny przepis z mojego świątecznego menu, który możecie wykorzystać na sylwestrową imprezę:)


Składniki:
na 4 porcje
  • 330 g ziemniaków
  • 1 mała cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 6 łyżek tartego świeżego chrzanu
  • 150 ml śmietany 36%
  • 2 szklanki bulionu drobiowego
  • 3 łyżki masła
  • sól, pieprz
  • gałka muszkatołowa

 Przygotowanie:
  1. Pokrojone w cienkie plastry ziemniaki oraz posiekaną w kostkę cebulę i czosnek zeszklijcie na maśle. Następnie wlejcie szkalnkę bulionu i duście na małym ogniu do miękkości.
  2. Jak ziemniaki będą już miękkie dodajcie resztę bulionu oraz chrzan. Całość zmiksujcie i gotujcie jeszcze przez kilka minut. Doprawcie do smaku solą, pieprzem i gałką muszkatołową.
  3. Tuż przed podaniem dodajcie lekko podbitą śmietanę i całość delikatnie wymieszajcie.

Do podania: usmażone na chrupko cieniutkie paseczki szynki parmeńskiej, grzanki z parmezanem albo prażone płatki migdałów. 

środa, 19 grudnia 2012

Uszka do wigilijnego barszczyku

    Był barszczyk, więc muszą być i uszka:) Pierwszy raz, sama, robiłam je w zeszłym roku, jak z przyczyn od Nas nie zależnych musieliśmy zostać z M. na święta w Warszawie. Mimo iż byliśmy tylko we dwójkę, wszystkie tradycyjne potrawy przygotowaliśmy sami. Nie było żadnych gotowców, przez co iście świąteczna atmosfera towarzyszyła Nam przez całe czas:) Przygotowanie uszek kojarzy mi się przede wszystkim z mamą i babcią zagniatającymi ciasto, wycinającymi okrąglutkie placuszki, nadziewającymi je farszem intensywnie pachnącym grzybami i delikatnymi palcami babci  bardzo sprawnie zlepiającymi je, nadając im ten charakterystyczny kształt. Według receptury najdroższych memu sercu kobiet, farsz na uszka składa się z grzybów, cebulki i czasem kapusty kwaszonej. Bardzo prosto a bardzo smacznie. Zatem uszy do góry!;)


Składniki:
  • 30 g suszonych grzybów (u mnie mieszanka prawdziwków i podgrzybków zebranych tego roku)
  • listek laurowy
  • 3 ziarenka ziela angielskiego
  • 1/2 średniej cebuli
  • dwie łyżki kwaszonej kapusty z farszu do pierogów
  • łyżka oliwy
  • łyżka masła
  • sól i pieprz do smaku
Przygotowanie:
  1. Grzyby namoczcie w ciepłej wodzie i odstawcie, najlepiej na całą noc. Następnie ugotujcie je do miękkości z dodatkiem listka laurowego i ziela angielskiego. Ugotowane grzyby odlejcie zachowując całą wodę z ich gotowania i bardzo drobno posiekajcie.
  2. Cebulę posiekajcie na drobniutka kosteczkę i podduście na oliwie z masłem aż będzie szklista, po czym dodajcie posiekane grzyby, kapustę i podlejecie wszystko wodą z gotowania grzybów. Duście na małym ogniu przez ok 15 minut aż płyn prawie całkiem odparuje. Na koniec doprawcie do smaku solą i pieprzem.
Ciasto jak na pierogi z poprzedniego posta:) Należy je rozwałkować na grubość ok 3 mm i wyciąć odpowiedniej dla Was wielkości kółka. Na każdy krążek nałóżcie trochę farszu i zlepcie najpierw jak pierożki a potem oba końce pierożka zlepcie ze sobą. Boszzz masło maślane, ale mam nadzieję, że wiecie o co chodzi;)) Przygotowane uszka gotujcie w osolonej wodzie do momentu ich wypłynięcia na powierzchnię a potem SIUP do barszczu i pełne danie gotowe:)

Pierogi z kapustą kiszoną i grzybami

      Już wiem, że zabraknie mi czasu, aby przed wigilią zaprezentować Wam wszystkie moje dania. Obiecuję, że w przyszłym roku - jeśli jeszcze tu ze mną będziecie - lepiej się przygotuję i zacznę wcześniej;) A teraz, możecie się zapoznać z najbardziej tradycyjnymi potrawami, przygotowanymi według receptur kucharek z mojej rodziny:)

Składniki:
  • 200 g kiszonej kapusty z marchewką
  • 3 listki laurowe
  • 5 ziaren ziela angielskiego
  • 2 goździki
  • 1/2 średniej cebuli
  • 15 g suszonych grzybów
  • 4 łyżki oliwy
  • łyżka masła
  • sól, pieprz
Przygotowanie:
  1. Kapustę przepłuczcie zimną wodą, żeby nie była zbyt kwaśna, przełóżcie do garnka, dodajcie przyprawy i zalejcie wodą, tak aby tylko odrobinę przykrywała kapustę. Gotujcie do miękkości.
  2. W tym czasie namoczcie grzyby w gorącej wodzie i odstawcie na czas gotowania kapusty.
  3. Ugotowaną kapustę osączcie z wody, wyjmijcie przyprawy i bardzo drobno ją posiekajcie. Duście na 3 łyżkach oliwy pod przykryciem. 
  4. Grzyby osączcie z wody (ale zachowajcie tę wodę) i drobno posiekajcie.
  5. Na łyżce oliwy i masła zeszklijcie cebulkę i dodajcie do niej drobno posiekane grzyby. Duście przez ok 10 minut. W razie potrzeby podlewajcie wodą z moczenia grzybów.
  6. Dodajcie uduszone grzyby z cebulą do kapusty i duście jeszcze ok 10 minut, żeby wszystkie smaki się połączyły.
Składniki na ciasto:
  • 450 g mąki pszennej
  • 375 ml ciepłej wody
  • łyżeczka soli
Przygotowanie:

Przesiejcie mąkę razem z solą na stolnicę. Zróbcie w niej mały dołek (w mące, nie w stolnicy) i wlejcie do niego wodę. Wyrobieniu ciasta należy poświęcić trochę czasu więc się nie spieszcie, bo jak mawia Suzie "co nagle to po diable" ;) Przygotowane ciasto rozwałkujcie na grubość ok 3 mm. Wytnijcie dowolnej wielkości krążki, na każdy połóżcie trochę farszu i zlepcie. Gotujcie pierogi w osolonej wodzie. Będą gotowe jak zaczną wypływać na powierzchnię. U mnie takie pierogi podaje się obowiązkowo podsmażone na maśle.

Grzane wino, mocno aromatyczne. Poprawia nastrój;)

    Za oknem, mróz coraz bardziej szczypie w nos, więc należy dogrzewać się również "od środka";) Ja najczęściej sięgam po dużą herbatę z miodem, albo kakao, jednak od czasu do czasu pozwalam sobie na coś więcej;) Kiedy już siadam w fotelu pod kocem, przed ulubionym filmem, kiedy już obiad ugotowany i podany a naczynia równo ułożone, powoli schną na suszarce, rozkoszuję się lampką ulubionego wina w wersji na ciepło. Znajdują się w nim wszystkie smaki, które kojarzą się z atmosferą świąt, co jeszcze bardziej relaksuje mnie po godzinach spędzonych w kuchni przy lepieniu pierogów, uszek i innych dań świątecznych:)


Składniki:
na 2 porcje
  • 2 szklanki ulubionego czerwonego wina półsłodkiego
  • sok z 1 pomarańczy + 2 plastry do dekoracji
  • 3 cm kawałek kory cynamonowej
  • 3 goździki
  • łyżka miodu
Przygotowanie:

Przekrójcie pomarańczę na pół, wyciśnijcie sok z obu połówek do garnuszka, w którym wszystko będziecie podgrzewać. To co zostanie po wyciśnięciu soku również wrzućcie do garnka dla uzyskania jeszcze większego aromatu. Dodajcie cynamon, goździki i miód po czym wlejcie wino. Podgrzewajcie na małym ogniu. Jak się zagotuje wyłączcie i przelejcie do naczyń z plastrem pomarańczy w środku. 

wtorek, 18 grudnia 2012

Pierniczki na gryczanym miodzie:)

     A oto kolejny przepis wykonany przeze mnie po raz pierwszy:) I mogę się pochwalić, że od razu był sukces:) Pierniczki wyszły PYCHA! Przepis wygrzebany ze starego zeszytu babci. Nieco zmieniony. Oczywiście pomagała mi Kiciula. Chwila mojej nieuwagi a już łepek był w torbie z mąką, albo ślady maleńkich mącznych łapek na całej podłodze w kuchni... Radości z tym maluchem co niemiara:) 
    Powiem Wam, że nie spodziewałam się tak szybkiej pracy. Ciasto zrobiło się samo;) potem w ruch poszły foremki, 10 minut w piekarniku i gotowe! Całe mieszkanie pachniało obłędnie! Zabawa się zaczęła dopiero w momencie, kiedy zachciało mi się robić na nich lukrowe wzorki. Zajęcie bardzo pracochłonne, ale muszę przyznać, że efekt wart tego wysiłku. 



Składniki:
  • 400 g mąki pszennej
  • 2 duże jajka + jedno do smarowania
  • 130 g cukru pudru
  • 4 łyżki miodu gryczanego
  • 40 g roztopionego masła
  • 4 łyżeczki przyprawy do piernika
  • 1 łyżka kakao
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • szczypta soli
Przygotowanie:

Mąkę przesiejcie z solą, przyprawą piernikową, sodą i kakao do miski. Dodajcie miód, jajka, przesiany cukier puder i roztopione ciepłe masło. Wszystko dokładnie wymieszajcie. Ciasto powinno być miękkie, lśniące i jednolite w przekroju. Podzielcie ciasto na kilka porcji i rozwałkujcie na grubość ok 5 mm. Wycinajcie dowolne kształty, ułóżcie na blasze i posmarujcie każdy pierniczek rozkłóconym jajkiem. Pieczcie ok 10 minut w 180 stopniach.