Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mięso. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mięso. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 października 2018

Mutton biryani - aromatyczna jagnięcina z ryżem.

        Długo się zastanawiałam co tu dzisiaj napisać słowem wstępu. Czy opowiadać dlaczego mnie tu nie ma, czy zachować to dla siebie... Nie wiem. Napiszę więc krótko - życie mnie ostatnio trochę poturbowało, rozstanie narobiło mi bałaganu takiego, że nie wiem jak to posprzątać. Czekam na dzień, w którym przyjdzie spokój. Bo przyjdzie prawda? Musi! 
     A tym czasem, ja idę sobie układać ten bałagan w głowie a Was zapraszam na moje ukochane danie z kuchni indyjskiej. Działa na mnie zawsze kojąco i wywołuje uśmiech nawet dzisiaj. Przepis wbrew pozorom jest naprawdę prosty i wystarczy jeden garnek! Będzie mało zmywania a dużo radości i szczęścia w brzuszku ;) Smacznego dnia Łasuchy! :*





Składniki:
  • 700 g karkówki jagnięcej
  • 4 duże ząbki czosnku
  • kawałek imbiru (wielkości kciuka)
  • 2 zielone papryczki chilli
  • 3 średnie szalotki pokrojone w cienkie piórka
  • 3 listki laurowe
  • 5 goździków
  • 3 ziarna kardamonu
  • kawałek kory cynamonu
  • 2 łyżeczki przyprawy garam masala
  • 2 łyżeczki chilli w proszku
  • 1,5 łyżeczki kurkumy
  • 1 łyżeczka mielonych ziaren kolendry
  • 1 średni pomidor bez skóry pokrojony w kostkę
  • po 2 łyżki posiekanych liści mięty i kolendry
  • 4 łyżki oleju
  • 2 łyżki masła klarowanego
  • 2 szklanki wody
  • 1,5 szklanki namoczonego ryżu basmati*
* ryż mocz w zimnej wodzie przez 30 minut po czym wylej wodę (ugotuje się potem w garnku z mięsem) 

* do podania raita: dwa średnie ogórki obierz i zetrzyj na grubych okach, odciśnij z wody, wymieszaj z gęstym jogurtem (1 szklanka), solą i 1/2 łyżeczki uprażonych nasion kminu

Przygotowanie:
  1. W moździerzu utrzyj na pastę imbir z czosnkiem i odrobiną soli.
  2. W garnku o grubym dnie (ja używam gara żeliwnego do tego typu dań) rozgrzej olej i upraż  liście laurowe, goździki, kardamon i korę cynamonu aż zaczną intensywnie pachnieć po czym dodaj szalotkę. Smaż cały czas mieszając aż zmięknie i i nabierze brązowego koloru.
  3. Dodaj papryczki chilli (w całości) i pastę z czosnku i imbiru. Smaż 2 minuty, dodaj kurkumę, mielone chilli, garam masala, znowu smaż 2 minuty cały czas mieszając po czym dodaj pomidora, jogurt i sporo soli. Smaż ok 5 minut i dodaj mięso. Dokładnie wymieszaj, smaż kolejne 5-6 minut i dodaj kolendrę i miętę. Wymieszaj i wlej wodę (tyle, aby przykryła mięso), przykryj pokrywką, zmniejsz gaz na najmniejszy i duś aż mięso zmięknie.
  4. W razie gdyby woda odparowała więcej niż o połowę dolej trochę, na wierzch wysyp namoczony wcześniej ryż (nie mieszaj!), przykryj pokrywką i na małym gazie duś przez ok 10 minut. Wyłącz gaz i zostaw pod przykryciem na 5 minut. Ryż powinien wchłonąć cały płyn.
    Smacznego! :)


czwartek, 17 maja 2018

Karkówka z cebulą, pieczarkami i suszonymi grzybami

      Pogoda w Warszawie dzisiaj nie rozpieszcza, deszcz pada od wczoraj, słońce strajkuje chowając się za ciemnymi chmurami i jakoś tak melancholijnie się zrobiło. Dziś nie mam chęci na lekkie sałatki na zimno. Dzisiaj jest dzień, w którym humor poprawia ciepło z rozgrzanego piekarnika i unoszący się w kuchni zapach. Trzy godziny powolnego pieczenia w niskiej temperaturze. Czas jakby zwolnił, ptaki zamilkły, po szybach wolno spływają krople deszczu, nawet koty dzisiaj chowają się w sypialni pod kołdrą nie myśląc nic a nic o wystawieniu nosków na balkon. Kanapa, koc, książka i cicho brzmiący w tle jazz...
      Tak sobie wyobrażam idealny dzisiejszy dzień, zamiast siedzenia za biurkiem w pracy ;)
 


 
Składniki:
  • 6 kotletów z karkówki (2 cm grubości każdy)
  • 250 g pieczarek
  • 20 g suszonych grzybów (podgrzybki i borowiki)*
  • 2 duże cebule
  • 4 ząbki czosnku
  • musztarda dijon
  • 4 listki laurowe
  • 3 płaskie łyżki mąki
  • sól, pieprz
  • oliwa do smażenia
* zachowaj wodę z moczenia grzybów
 
Przygotowanie:
  1. Nastaw piekarnik na 130 stopni bez termoobiegu.
  2. Suszone grzyby zalej 400 ml wrzątku i odstaw, żeby zmiękły.
  3. Cebulę pokrój w piórka a pieczarki w plasterki.
  4. Kotlety osusz papierowym ręcznikiem, dopraw solą i pieprzem, rozgrzej na patelni oliwę i obsmaż tak, żeby się ładnie zrumieniły z obu stron. Odłóż na talerz.
  5. Na dnie naczynia żaroodpornego ułóż połowę pokrojonej cebuli i pieczarek, dwa listki laurowe,  dwa rozgniecione ząbki czosnku i połowę namoczonych wcześniej grzybów. Wyłóż kotlety, posmaruj każdy musztardą i dodaj na wierzch resztę cebuli, pieczarek, namoczonych grzybów, listki laurowe i czosnek.
  6. Wodę z moczenia grzybów powoli przelej do miseczki, uważając aby wszystkie nieczystości zostały na dnie naczynia, w którym grzyby były moczone. Wymieszaj ją z mąką (pamiętaj, że podczas pieczenia woda odparuje a sos zgęstnieje więc nie przesadź z mąką), szczyptą soli i pieprzu i wlej całość do naczynia tak aby prawie całkiem przykryć mięso.
  7. Przykryj pokrywką i wstaw do piekarnika na 3h. Piecz cały czas pod przykryciem.
 



wtorek, 9 stycznia 2018

Wołowina z soczewicą duszona w czerwonym winie

        Witam Was w ten piękny wiosenny dzień tegorocznej zimy ;) Mróz lekko szczypie w uszy, słońce przyjemnie daje po dziobie, zatem duszona wołowinka przyrządzona w jednym garnku idealnie wpasuje się w dzisiejszy plan obiadowy. Odpalasz gaz, smażysz, podlewasz, przykrywasz i zostawiasz na kilka godzin, idziesz cieszyć się pogodą a obiad "sam" się robi :) Przyznaj, że to piękna perspektywa aby nie tracić czasu na stanie przy kuchni, kiedy możesz leżeć na kanapie, czytać książkę, wystawić policzki do słońca z uśmiechem od ucha do ucha albo tak jak ja, siedzieć 8 h za biurkiem w biurze i po powrocie do domu tylko sobie odgrzać porcję :) Smacznego i pięknego dnia!


Składniki:
  • 600 g mięsa z udźca wołowego
  • 1 cebula
  • 1 średnia marchew
  • 5 ząbków czosnku
  • 0,5 szklanki czerwonej soczewicy
  • papryczka chilli (ile lubisz)
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 4 łyżki sosu worcestershire
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 180 ml czerwonego wytrawnego wina
  • woda
  • sól, pieprz, oliwa
  • natka pietruszki

Przygotowanie:
  1. Mięso pokrój na kawałki, na dużym ogniu w garnku o grubym dnie  rozgrzej oliwę i dobrze je zrumień po czym przełóż na talerz.
    Pamiętaj aby mięso smażyć partiami. Zbyt duża ilość spowoduje, że zamiast się smażyć i rumienić, zacznie się gotować.
  2. Na pozostałej oliwie przesmaż przez kilka minut (często mieszając ) posiekaną drobno cebulę i startą na grubych okach marchew. Dodaj przeciśnięty przez praskę czosnek i chilli (w całości lub posiekaną). Duś przez kilka minut.
  3. Dodaj kawałki mięsa wraz z sokami, które wypłynęły na talerz (dzięki temu zyskasz więcej smaku) oraz wino. Gotuj przez chwilę aby alkohol nieco odparował.
  4. Zmniejsz ogień i dodaj soczewicę, koncentrat, sos worcestershire, cynamon i tyle wody aby przykryła całość. Duś pod przykryciem na najmniejszym ogniu przez ok 3 godziny. Mieszaj od czasu do czasu aby nic nie przywarło do dna garnka i w razie potrzeby dolej troszkę wody.
  5. Jak mięso zmięknie, rozdrobnij je widelcami, całość wymieszaj i dopraw do smaku solą i pieprzem. Soczewica się rozpadnie i wraz s mięsem, winem i koncentratem stworzy gęsty aromatyczny sos. Przed podaniem dodaj do całości posiekane listki natki pietruszki. Podawaj z makaronem, ryżem lub chrupiącą bagietką :)

poniedziałek, 4 grudnia 2017

Bigos trzydniowy.

      Na początek kilka słów wstępu celem wytłumaczenia swojej nieobecności. W lipcu (w dniu urodzin!) zamiast szykować się na nocne świętowanie kolejnego kroku ku starości ;) wylądowałam na ostrym dyżurze chirurgicznym ze złamanym i skręconym kopytem. Milion godzin w poczekalni oddziału, który wyglądał jak zapomniany oddział psychiatryczny. Diagnoza: złamanie z obszernym skręceniem i gips na 2 tygodnie (to tak na początek). Pan od gipsu każe zdjąć spodnie, ja żeby je rozciął bo z gołym tyłkiem potem chodzić nie będę, na co Pan od gipsu, żebym się nie przejmowała bo ciągle ktoś tak stąd wychodzi i nikt nie marudzi. No jasne, na co dzień też nie mam problemu z bieganiem po ulicy z dupskiem odzianym w kusą koronkową bieliznę. Luzzz przecież jest lato, dupa nie zmarznie. Na szczęście udało mi się wyprosić kawałek czegoś zielonego przez co i tak było wiele widać ale lepsze to niż blade poślady :p Po dwóch tygodniach wizyta kontrolna, inny lekarz inna diagnoza! (wtf?) Okazuje się, że złamana jest kość strzałkowa a nie kości śródstopia. Serio można się tak pomylić???? Gips zdjęty, założona orteza, czas rekonwalescencji jakieś 5-6 tygodni. Zabrałam papiery i umówiłam się do prywatnej kliniki. Tomografia i jednak złamane 2 kości śródstopia a strzałkowa cała i zdrowa. I generalnie można chodzić bez ortezy a jak przestanie boleć to śmiało wracać do pracy. Po 1,5 miesiąca na kanapie, nie móc się nawet samej wpakować do wanny, przechodząc ze śmiechu w depresyjne stany rozpaczy, straciłam chęć do gotowania na bardzo długo. Z racji również tego, że poruszanie się o kulach było irytujące (to jest baaardzo delikatne określenie w porównaniu z tym co błąka mi się po języku). Dlatego też w gotowaniu, sprzątaniu i całej reszcie wyręczał mnie P. Za co jeszcze raz tutaj bardzo Ci dziękuję! :*
     Wracam do formy malutkimi kroczkami. Do kuchni też czasem zaglądam więc myślę, że wszystko zmierza we właściwym kierunku. Wracam z propozycją świąteczną :) Bo przecież Święta zaraz więc bigos musi być! A taki z suszonymi grzybami i śliwkami to już w ogóle obowiązek. Pierwszy raz gotując bigos skusiłam się na dodanie alkoholu. Nie przypominam sobie aby w moim rodzinnym domu była taka praktyka. Jednak słuchając opowieści znajomych stwierdziłam, że zaryzykuję. Muszę przyznać, że czerwone wino zrobiło robotę! Jak ja mogłam tego wcześniej nie robić? Wy pewnie wiecie o tym od zawsze więc proszę się tu ze mnie nie naigrywać ;) Wszak człowiek uczy się cale życie. Trzy dni gotowania, kolor, smak, zapach... poezja! Bierzcie i gotujcie :)
      




Składniki:

  • 2 kg kiszonej kapusty
  • 1 kg żeberek wieprzowych
  • 300 g boczku wędzonego
  • 30 g suszonych borowików
  • 30 g suszonych podgrzybków
  • 150 g suszonych śliwek
  • 180 ml czerwonego wytrawnego wina
  • 5 listków laurowych
  • 10 ziaren ziela angielskiego i 10 ziaren pieprzu,
  • woda
  • sól do smaku
Przygotowanie:

Dzień 1
  1. Jeśli masz bardzo kwaśną kapustę możesz ją przepłukać w zimnej wodzie, odcisnąć i pokroić.
  2. Podziel żeberka na części i obsmaż na odrobinie oliwy aż się ładnie zarumienią. Wyjmij żeberka na talerz, zlej nadmiar tłuszczu i usmaż pokrojony w kostkę boczek.
  3. Dodaj do boczku przygotowaną wcześniej kapustę, żeberka, liście laurowe, ziele angielskie i pieprz. Zalej całość wodą tak aby przykryła prawie całkiem kapustę i gotuj na średnim ogniu pod przykryciem przez 2 godziny od czasu do czasu mieszając po czym wystudź i wstaw do lodówki (balkon też się sprawdzi ;))
Dzień 2

     Zalej grzyby wrzątkiem i poczekaj aż zmiękną. Wstaw bigos na gaz, zagotuj i zmniejsz ogień. Delikatnie wyjmij grzyby z wody, pokrój na małe kawałki i dodaj do bigosu wraz z wodą, w której się moczyły (uważając aby w naczyniu zostały nieczystości, które opadły na dno) oraz śliwki. Gotuj pod przykryciem przez 2 godziny od czasu do czasu mieszając po czym wystudź i wstaw do lodówki.

Dzień 3

     Podgrzej bigos i na średnim ogniu gotuj bez przykrycia przez 1 godzinę. Dodaj wino i gotuj często mieszając przez kolejne 45 minut. Dopraw do smaku solą i pieprzem, wystudź i wstaw do lodówki.



poniedziałek, 5 grudnia 2016

Biała kiełbasa z ciecierzycą, kiszoną kapustą i pieczarkami w sosie pomidorowym

       Dziś w menu kolejne szybkie, jednogarnkowe danie, przyjemnie rozgrzewające brzuszki w chłodne dni ;) Pomysł powstał podczas spacerowania po sklepie z chęcią zjedzenia wszystkiego i niczego konkretnego. W koszyku wylądowała najpierw kapusta kiszona, potem był pomysł na sałatkę z ciecierzycy a stojąc w kolejce po kiełbaski zakiełkowała myśl, żeby to wszystko połączyć. Cóż...czy danie jest warte dzielenia się przepisem? Tak mi powiedziano, więc tadam! Zapraszam i życzę smacznego :*

 
Składniki:
  • 600 g białej surowej kiełbasy
  • 200 g kiszonej kapusty
  • 4-5 dużych pieczarek
  • puszka ciecierzycy (400g)
  • krojone pomidory w puszce (400g)
  • 500 g passaty
  • 1 duża cebula
  • 3 duże ząbki czosnku
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 1 łyżka estragonu
  • 1 łyżka słodkiej papryki mielonej
  • 1 łyżka mielonego kminku
  • kawałek chilli lub ostra mielona papryka (wedle uznania)
  • pół pęczka natki pietruszki
  • sól, pieprz
  • oliwa do smażenia
Przygotowanie:
  1. Na rozgrzaną oliwę dodaj posiekaną drobno cebulę, czosnek, estragon, kminek, słodką paprykę i chilli. Zmniejsz gaz i praż często mieszając aż cebula nieco zmięknie a przyprawy zaczną intensywnie pachnieć.
  2. Następnie dołóż odciśniętą i pokrojoną kapustę. Smaż przez 4-5 minut, dodaj koncentrat i smaż kolejne 4 minuty.
  3. Przełóż zawartość patelni na talerz, zwiększ gaz i daj mięso z kiełbasy (samo mięso bez flaka). Rozdrobnij i smaż aż się odrobinę zrumieni. Dodaj z powrotem kapustę z przyprawami, ciecierzycę wraz z wodą z zalewy, pomidory z puszki i passatę.
  4. Jak odparuje nadmiar wody i sos zgęstnieje dołóż pokrojone w plasterki pieczarki, duś jeszcze kilka minut i dopraw do smaku solą, pieprzem i posiekanymi listkami natki. Podawaj od razu z chrupiącą bagietką np. :)

niedziela, 23 października 2016

Ravioli z jagnięciną w sosie dyniowym z mlekiem kokosowym.

    Drogi Łasuchu, w związku z tym, że przez pół nocy zwijałam się z bólu, to dzisiaj bez dodatkowych opowieści zapraszam Cię na ravioli z jagnięciną w delikatnym dyniowym sosie i wracam pod kocyk. Smacznej niedzieli! :*




Składniki farszu:
  • 300 g mielonej łopatki jagnięcej
  • 1 duży ząbek czosnku
  • 1 łyżeczka skórki otartej z cytryny i soku z cytryny
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • łyżeczka świeżego startego imbiru
  • łyżka posiekanych listków kolendry
  • sól, pieprz
Przygotowanie:

Połącz wszystkie składniki i odstaw mięso do lodówki na co najmniej godzinę.

Składniki sosu:
  • 600 g dyni bez skóry
  • 3 duże ząbki czosnku
  • łyżeczka startego świeżego imbiru
  • łyżeczka przyprawy curry
  • łyżeczka czerwonej pasty curry
  • 1/4 szklanki posiekanej cebulki dymki (tylko jasnozielona część)
  • 125 ml gorącej wody
  • 100 ml mleka kokosowego
  • 3 łyżki masła
  • 3 łyżki soku z cytryny
  • 10 listków świeżej mięty
  • sól, pieprz
Przygotowanie:
  1. Dynię pokrój na kawałki takiej wielkości aby wygodnie było Ci ją mieszać podczas smażenia.
  2. W garnku lub głębokiej patelni roztop masło i dodaj do niego curry w proszku, pastę curry, tarty imbir i posiekany czosnek oraz dymkę.

Ciasto makaronowe:
  • 200 g mąki pszennej typ 00
  • 2 jajka (M)
  • pół łyżeczki soli
  • łyżka oliwy z oliwek
Przygotowanie:
  1. Do przesianej mąki dodaj pozostałe składniki i zagniataj aby się połączyły po czym przełóż ciasto na stolnicę/blat kuchenny i zagnieć aż powstanie elastyczne, gładkie ciasto.
  2. Na początku ciasto będzie się wydawało za suche ale tak ma być (ja o tym do tej pory nie wiedziałam i dolewałam sobie wody), w końcu wszystko ładnie się ze sobą połączy. Oczywiście, wiele zależy od wielkości jajek czy wilgotności mąki więc jeśli po ok 10 minutach ciasto cały czas się "sypie" możesz zwilżyć dłoń wodą i zagniatać dalej. Ale nie dolewaj wody do ciasta! 
  3. Kiedy już ręce opadną Ci z wysiłku a ciasto osiągnie upragnioną konsystencję, owiń je folią spożywczą i odłóż na bok na ok 20 minut. Po tym czasie możesz śmiało zabrać się za wałkowanie. Stopniowo zaczynając od poziomu 1 (mam na myśli ręczną maszynkę do makaronu) do poziomu 9. Poziom 1 - przepuszczasz przez maszynkę raz, składasz na trzy części i przepuszczasz przez maszynkę jeszcze raz. Analogicznie na poziomie 2. Potem już bez składania po jednym razie aż do poziomu 9.
Składanie ravioli:

dwie foremki o średnicy 6 i 10 cm
  1. Przy pomocy większej foremki wytnij z ciasta okrągłe placuszki i ułóż je w dwóch rzędach -jeden nad drugim.
  2. Na placuszkach z jednego rzędu połóż po łyżeczce farszu, brzegi ciasta zwilż wodą, połóż na wierzch placuszek z drugiego rzędu i dokładnie sklej oba - po czym przy pomocy mniejszej foremki wytnij już gotowe ravioli. 
  3. Odkładaj na ściereczkę posypaną mąką a następnie gotuj w osolonej wodzie przez 3 minuty.
  4. Ugotowane ravioli przekładaj od razu do gorącego sosu, dosłownie na chwilkę i od razu podawaj. Smacznego :)



wtorek, 11 października 2016

Aromatyczna jagnięcina z prażonym makaronem

       Jesień pełną gębą. Nie lubię, tak bardzo. Jedyne co mi w tym czasie humor poprawia to adekwatna do pogody kuchnia. Rozgrzewająca, pełna mocnych aromatów, taka, która dla brzuszka robi tak dobrze jak grube skarpety i kocyk gdy za oknem płacze niebo, a wiatr przenika każdą nitkę coraz grubszych okryć wierzchnich i powoduje, że robi się ze mnie jedna wielka gęsia skórka. Dlatego też w pracy mam przedłużenie ręki w postaci kubka z herbatą z imbirem, cytryną, miodem i jabłkiem a w domu kocyk, grube skarpety i zapachy curry, chilli, imbiru i cynamonu z kuchni. Obecnie testujemy z P. różne kombinacje z jagnięciną. Dzisiaj mam dla was połączenie jagnięciny z indyjskimi przyprawami oraz włoskim makaronem;) Czy to połączenie się sprawdza? Naszym zdaniem owszem. Bardzo nawet. Dlatego też zachęcam do testów i smakowania. Będzie wam cudnie pachniało a brzuszki będą szczęśliwe ;)



Składniki:
  • 0,5 kg mielonej łopatki jagnięcej
  • 1 średnia marchewka
  • 1 łyżeczka przyprawy curry
  • 2 łyżeczki wędzonej słodkiej papryki
  • 1/4 łyżeczki cynamonu
  • 2 łyżki sosu tikka masala
  • kawałek chilli
  • 2 ząbki czosnku
  • 3 listki laurowe
  • 2 średnie pomidory
  • 250 ml wody
  • 200 g pełnoziarnistego makaronu spaghetti
  • oliwa do smażenia
  • sól, pieprz do smaku
Przygotowanie:
  1. Na kilku łyżkach oleju upraż surowy, połamany na małe kawałki makaron aż zbrązowieje, następnie przełóż go na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym.
  2. Na pozostałą po makaronie oliwę daj przyprawy (curry, papryka, posiekane chilli, czosnek, listki laurowe, cynamon, tikka masala) i smaż na małym ogniu przez kilka minut aż zaczną intensywnie pachnieć.
  3. Dodaj startą na grubych oczkach marchewkę oraz pokrojone w kostkę pomidory i smaż przez 5 minut mieszając od czasu do czasu. Dołóż mięso i smaż kolejne kilka minut po czym dodaj uprażony wcześniej makaron i wodę. Przykryj i duś do momentu aż makaron się ugotuje a woda odparuje. Dopraw do smaku solą i pieprzem i dodaj posiekane niedbale listki kolendry.

czwartek, 3 marca 2016

Królik w białym winie.

      Dzień dobry:) Dzisiaj mam dla was długo zapowiadanego na fb królika w białym winie. Łatwo, całkiem szybko i bardzo smacznie! A pod TYM linkiem znajdziecie przepis na ragout. Danie również jednogarnkowe ale wymagające nieco więcej czasu i składników;) 



Składniki:
  • 1 królik
  • 5 szalotek
  • kilka gałązek tymianku
  • dwa listki laurowe
  • 0,5 l białego wytrawnego wina
  • 2 szklanki wody
  • 250 ml śmietanki 18%
  • 2 łyżki mąki
  • 2 łyżki musztardy (sarepska lub dijon)
  • sól, pieprz
  • oliwa do smażenia
Przygotowanie:
  1. Królika podziel na 8 części, w głębokiej patelni lub garnku z grubym dnem rozgrzej oliwę i obsmaż mięso na złoty kolor.
  2. Szalotki pokrój w dużą kostkę i zeszklij na oliwie, na której był smażony królik. Dodaj tymianek i posiekany czosnek. Smaż przez 2 minuty po czym dołóż królika, dodaj listki laurowe wlej wino i wodę tak aby całe mięso było zanurzone. Przykryj i duś na małym ogniu przez ok 1,5 h aż mięso będzie łatwo odchodziło od kości.
  3. Na ostatnie 15 minut zdejmij pokrywkę i zwiększ ogień aby zredukować nieco ilość płynu.
  4. Na koniec dodaj śmietankę wymieszaną z mąką i musztardą i dokładnie wymieszaj. Gotuj jeszcze przez kilka minut i na koniec dopraw solą i pieprzem do smaku. 

wtorek, 3 marca 2015

Klopsiki z jagnięciny w sosie pomidorowym.

       Jak tam łasuchy? Wyczekujecie wiosny równie niecierpliwie jak ja?:) Mnie do niej tak spieszno, że jak tylko temperatura skoczyła o kilka stopni w górę, pozwoliłam sobie na ciśnięcie zimowej kurtki w kąt i zakładanie lżejszych okryć wierzchnich. Na biegowe treningi również zakładałam mniej warstw i w końcu skończyło się to tygodniowym zwolnieniem lekarskim z bólem gardła, głowy, katarem i utratą smaku. Smaku rozumiecie!? Boszzzz to było straszne doświadczenie. No ale cóż, nie ma tego złego... Miałam czas na leniuchowanie, choć w takim stanie nie odpoczywa się zbyt przyjemnie, zaplanowanie kilku przepisów i czas dla moich sierściuchów, które były przeszczęśliwe, że przez całe dnie mają do kogo miauczeć o napełnienie michy czy mizianie po brzuszkach;)
       Mam nadzieję, że dzisiejszy - bardzo prosty - przepis, przypadnie Wam do gustu i chętnie po niego sięgnięcie:)
 

 
Składniki:
mi wyszło 16 sztuk
  • 500 g mielonej jagnięciny
  • 2 łyżeczki przyprawy garam masala
  • 3 duże ząbki czosnku
  • kawałek świeżej papryczki chili (wedle uznania)
  • 400 ml passaty
  • 1/2 szklanki wody
  • 2 średnie marchewki,
  • 1/2 średniej wielkości cebuli
  • oliwa do smażenia,
  • kilka gałązek świeżej kolendry
  • sól, pieprz
Przygotowanie:
  1. Mięso wymieszaj z przeciśniętym przez praskę czosnkiem, drobniutko posiekaną papryczką chili, szczyptą soli, pieprzu oraz przyprawą garam masala. Uformuj kulki wielkości piłeczki do ping ponga i posmaruj każdą oliwą (w ten sposób nie trzeba będzie wlewać oliwy na patelnię, dzięki czemu zredukujesz ilość tłuszczu do minimum) a następnie obsmaż z każdej strony.
  2. Na tej samej patelni zeszklij posiekaną w kostkę cebulę, dodaj do niej przekrojoną wzdłuż na 4 części a następnie na cienkie plasterki marchewkę oraz kilka łodyżek kolendry (samych łodyżek, ok 1 dużej łyżki) drobno posiekanych. Przesmaż przez 3 minuty i przełóż do garnka.
  3. Na przesmażonych warzywach ułóż mięsne, zrumienione kulki i zalej passatą oraz wodą. Duś na małym ogniu pod przykryciem przez 40 minut. Na koniec dopraw do smaku solą i pieprzem oraz dodaj posiekane listki kolendry.
  4. Podaj z ulubionymi dodatkami; ryżem basmati, makaronem, polentą (tak jak ja), chlebkiem nan, plackami tortilli lub innymi:) Smacznego!



wtorek, 20 stycznia 2015

Sajgonki

     Nie wiem czy to zbieg okoliczności, ale w przeciągu dwóch ostatnich tygodni w mojej kuchni zapanowały orientalne smaki. Dopiero przy trzecim przepisie się na tym złapałam;) Sos słodko-kwaśny, sajgonki, bulion Pho... Brakuje jeszcze kaczki po pekińsku ale i do tego dojdę;) W kuchni orientalnej uwielbiam tę złożoność smaków, słodki, kwaśny, słony, ostry... Każdy inny a tak wspaniale ze sobą współgrający. Składników zazwyczaj jest sporo ale dania same w sobie nie są skomplikowane (przynajmniej te po które udało mi się do tej pory sięgnąć ;)) Naprawdę zachęcam Was do ich wypróbowania. Zaskoczcie swoich bliskich i przyjaciół wyśmienitymi sajgonkami zamiast np. tradycyjnego schabowego na obiad;)





Składniki:
na 10-12 sztuk
  • 500 g mielonej wieprzowiny
  • 1 szalotka
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka świeżego imbiru
  • 1/2 łyżeczki przyprawy 5 smaków
  • po 1-ej łyżeczce sosu sojowego, rybnego i ostrygowego
  • 35 g białej rzodkwi pokrojonej w słomkę
  • 40 g makaronu sojowego
  • szczypta czarnego pieprzu
  • papier ryżowy
  • olej do smażenia
  • słodki sos chilli do podania
* potrzebne będzie naczynie, o średnicy nieco większej od średnicy papieru ryżowego, z letnią wodą.
 
Przygotowanie:
  1. Pokrojoną w cienką słomkę rzodkiew namocz w lodowatej wodzie aby zrobiła się twarda i krucha a makaron sojowy zalej wrzątkiem na kilka minut, pilnując aby lekko zmiękł ale po ugryzieniu pozostał twardawy, po czym odlej wodę i pokrój go na 5 cm kawałki.
  2. Szalotkę drobno posiekaj, czosnek przeciśnij przez praskę a imbir zetrzyj tarce.
  3. Do mięsa dodaj przyprawy i dokładnie wymieszaj. Jako ostatnie dodaj rzodkiew oraz makaron i ponownie wymieszaj.
  4. Weź arkusz papieru ryżowego i zanurz go w wodzie na 5 sekund po czym połóż na czystym suchym blacie/desce. Nałóż niezbyt dużą porcję mięsa i zawiń jak krokieta:)
  5. W głębokiej patelni mocno rozgrzej tyle oleju aby, sajgonki były w nim zanurzone do połowy.
  6. Smaż z każdej strony aż będą brązowe i chrupiące.
  7. Podawaj zaraz po usmażeniu ze słodkim sosem chilli.
Ps. Za drugim razem przygotowałam sajgonki do smażenia dzień wcześniej i włożyłam na noc do lodówki. Zauważyłam, że robiąc w ten sposób dużo krócej się potem smażą i są bardziej chrupiące.
 



piątek, 25 lipca 2014

Pierogi z mięsem. Najlepsze! ;)

      Dzisiaj będzie krótko i na temat;) Wczoraj skończyłam pracę po północy, wstałam o piątej a przede mną kolejny ciężki dzień. W następnym poście trochę Wam poopowiadam a teraz zapraszam na najlepsze pierogi z mięsem jakie jedliście;)


Ciasto:
według TEGO przepisu
możecie zrobić nawet podwójną porcję a to co zostanie zamrozić:)

Składniki na farsz:
  • 1 kg łopatki wieprzowej
  • 3 średnie marchewki
  • 2 małe pietruszki
  • 1 mały seler
  • 1 duży ząbek czosnku
  • 1 mała cebula opieczona nad palnikiem
  • 1 mały por
  • nać selera i pietruszki
  • łyżeczka ziaren czarnego pieprzu
  • 6 łyżek sosu sojowego
* dodatkowo do farszu jedna duża cebula drobno pokrojona i zrumieniona na maśle.

Przygotowanie:
  1. Mięso pokrój na kilka części, żeby szybciej się ugotowało. Nastaw duży garnek wody i włóż do niej mięso. Gotuj na średnim ogniu zbierając co jakiś czas "szum" powstały na powierzchni.
  2. Jak woda się nieco wyklaruje dołóż pozostałe składniki i zmniejsz gaz na minimum. Przykryj pokrywką i gotuj tak długo aż mięso będzie się rozpadać (ok 1,5 h).
  3. Wyjmij mięso aby nieco przestygło, odcedź bulion aby został sam płyn bez warzyw.
  4. Mięso przepuść przez maszynkę do mielenia. Wystarczy raz.
  5. Do mięsa dodaj zrumienioną na maśle cebulkę i 2 chochelki bulionu. Wymieszaj i jeśli mięso jeszcze się nie ''klei'' dodaj nieco więcej bulionu. Dopraw do smaku pieprzem i sosem sojowym.
  6. Ciasto rozwałkuj dość cienko i wytnij okręgi odpowiedniej dla siebie wielkości. Na każdy tak wycięty placuszek nałóż łyżeczkę farszu i dokładnie zlep brzegi aby w trakcie gotowania pierogi się nie rozpadły.
  7. Gotuj w osolonej wodzie przez 3 minuty od wypłynięcia na wierzch. Podawaj z cebulką zrumienioną na maśle. Smacznego!:)

wtorek, 4 marca 2014

Klopsiki w pieczarkowo-koperkowym sosie.



    Miniony weekend był intensywny kulinarnie, dlatego też nie zabraknie postów na blogu:) Zacznę od bardzo "domowego" przepisu. Nic nadzwyczajnego ale uśmiech się pojawia podczas jedzenia. U mnie tym większy, że M. się zachwycał. Ten, który nie lubi sosów a słowo klopsik działa(ło) na niego zniechęcająco. Mi z kolei tak obiad kojarzy się z dzieciństwem i kuchnią mamy, dlatego też pozwoliłam sobie na wrzucenie tego przepisu do mojej wirtualnej księgi kucharskiej.
    A Wy Drodzy Blogerzy kulinarni lubicie czasem, zamiast łososia z kawiorem;), upitrasić zwykłego klopsa albo schabowego?:)



Składniki:

  • 0,5 kg mięsa mielonego 
  •  ½ dużej cebuli (drobno posiekanej i uduszonej na 2 łyżkach oliwy i 1 łyżce masła)
  • sól, pieprz i ostra mielona papryka do smaku
Przygotowanie:

Wymieszaj ze sobą wszystkie składniki i uformuj małe okrągłe kulki:)

Sos:
  • 1 mała marchewka starta na grubych oczkach
  • 2 łyżki masła
  • 2 łyżki mąki
  • 2,5 szklanki bulionu drobiowego
  • listek laurowy
  • 3 ziarna ziela angielskiego
  • kilka pieczarek pokrojonych w plastry (moje były malutkie więc dałam ok 10 sztuk, żeby dało się wyczuć ich smak)
  • 1 łyżka posiekanego świeżego koperku
  • sól, pieprz do smaku
Przygotowanie: 
  1. Do garnka wrzucić marchewkę i masło. Jak masło się roztopi dodaj mąkę i całość przesmaż przez chwilę. 
  2. Zalej bulionem i dodaj listek laurowy oraz ziele angielskie. Jak się zagotuje dodaj mięsne kulki i gotuj na małym ogniu przez 10 minut.
  3. Następnie dodaj pieczarki i gotuj jeszcze przez 15 minut. *Jeśli sos nie zgęstniał możesz dodać troszkę mąki dokładnie rozrobionej z wodą i gotować jeszcze przez chwilkę. Na koniec dopraw do smaku solą, pieprzem oraz świeżym koperkiem.

czwartek, 7 listopada 2013

Wołowina po chińsku i smażony ryż z jajkiem.

     Takie expresowe dania uwielbiam najbardziej! Kocham spędzać czas w kuchni ale kiedy wracam z pracy późnym wieczorem to nie mam już czasu na długie gotowanie. Chcę szybko coś przyrządzić, powędrować z talerzem do salonu, rozsiąść się na kanapie włączyć "Grę o tron" i delektować się smakiem w towarzystwie M. i przy akompaniamencie Kociego mruczanda. Mój wieczór idealny;) 
     Ps. Dzwoniła Beti - zwana również mamą - z wieściami, że w końcu mnie odwiedzi! Już się nie mogę doczekać wspólnych wieczorów z pędzlami, farbami, płótnem oraz skrzynkami. Będzie bosko!:) A Wam Moi Drodzy, życzę udanego i smacznego dnia:*




Składniki:
na 2 porcje
  • 100 g ryżu basmati albo innego, który się nie klei po ugotowaniu
  • 200 g wołowiny (ja wybrałam rostbef)
  • 1 jajko
  • 1 szklanka zielonej fasolki szparagowej
  • dwie cienkie cebulki dymki (tylko ich biała i jasno zielona część)
  • ok 1/2 łyżeczki posiekanej drobno papryczki chilli
Marynata do mięsa:
  • 1 łyżka jasnego sosu sojowego
  • 1 łyżka sosu ostrygowego
  • 1/2 łyżeczki sosu rybnego
  • łyżeczka oleju sezamowego
  • 1 łyżeczka octu ryżowego
  • spory ząbek czosnku
  • 1/2 łyżeczki mielonego lub świeżego imbiru
  • 1 łyżeczka miodu
  • 1 łyżeczka przyprawy "5 smaków"

    dodatkowo do smażenia mięsa będziecie potrzebować 1/2 łyżeczki skrobi ziemniaczanej wymieszanej z 1/4 szklanki zimnej wody
Przygotowanie:
  1. Ugotujcie ryż w osolonej wodzie pilnując, żeby się nie rozgotował (ma być sypki:) i odstawcie do całkowitego ostygnięcia.*
  2. Wymieszajcie ze sobą wszystkie składniki marynaty i spróbujcie czy nie trzeba dodać któregoś ze składników (pamiętajcie, żeby uzyskać harmonię między smakiem kwaśnym, słonym i słodkim oraz, że produkty różnych marek mogą się różnić nieco smakiem, dlatego próbowanie jest ważne!:)). Mięso pokrójcie w cienkie plasterki i zamarynujcie (przez co najmniej 40 minut a jeśli macie czas to nawet całą noc, wtedy mięso będzie delikatne i kruche).
  3. Fasolkę pokrójcie na mniejsze kawałki a dymkę pokrójcie pod skosem na cienkie plasterki. Jeśli używacie mrożonej to wyjmijcie ją z zamrażarki na 30 minut przed smażeniem.
  4. Jeśli macie już wszystko przygotowane to zaczynamy zabawę!:)
    - Na rozgrzanej oliwie przesmażcie ryż przez dwie minuty - następnie wbijcie do niego jajko i szybko całość wymieszajcie. Doprawcie solą i na koniec dodajcie posiekaną dymkę i przełóżcie ryż do innego naczynia.
    - Dobrze rozgrzejcie wok. Wlejcie dwie łyżki oliwy i wrzućcie mięso pozostawiając obok marynatę. Smażcie mieszając przez minutę po czym dodajcie fasolkę i chilli i smażcie kolejną minutę. Do marynaty wlejcie wodę ze skrobią i przelejcie do woka. Wyłączcie gaz i szybko wymieszajcie całość. Jeśli sos wyszedł zbyt gęsty dodajcie nieco wody.
    Szybko prawda?:)
Bardzo ważne jest aby użyć do smażenia zimnego ryżu. Jeśli wrzucicie na patelnię świeżo ugotowany, jeszcze ciepły ryż to zrobi się z niego pacia.