Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pesto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pesto. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 marca 2015

Pesto z jarmużu i pestek słonecznika.

      Dzień dobry Śpiochy! Witam Was uśmiechem od ucha do ucha w ten cudowny, ciepły, słoneczny dzień:) Energia mnie dzisiaj wyjątkowo rozpiera, więc nie będę się zagłębiać w długi wstęp tylko przejdę od razu do rzeczy, a potem zabieram się za szukanie inspiracji na dekoracje świątecznego stołu.
     Znacie jarmuż? Lubicie? Moja z nim znajomość, rozpoczęła się całkiem niedawno od chrupiących, lekko goryczkowych chipsów, po których całe mieszkanie pachniało hmmm... niezbyt fajną kapustą;), ale smak mnie zachwycił, więc robiłam je kilka razy pod rząd:) Potem przyszła kolej na zdrowe, zielone koktajle pite codziennie rano, a obecnie na "tapecie" jest pesto z tejże właśnie rośliny. Z makaronem, z kurczakiem, na grzance i tak w kółko;) Jest pyszne! Musicie mi wierzyć na słowo i koniecznie je sobie ukręcić. Od razu dużo na zapas, żeby nie zabrakło;) Buzi:*

 
Składniki:
  • 70 g liści jarmużu bez twardych łodyg
  • 70 g pestek słonecznika
  • 30 g parmezanu
  • szklanka dobrej jakości oliwy
  • spory ząbek czosnku
  • sok z połowy cytryny
  • sól do smaku
 
Przygotowanie:
 
Jarmuż umyj i osusz a następnie zmiksuj z pozostałymi składnikami do uzyskania pożądanej konsystencji. Dopraw do smaku solą. Jeśli będzie zbyt gęste dodaj więcej oliwy i w razie potrzeby soku z cytryny. Możesz przechowywać je w lodówce w szczelnie zamykanym słoiku z warstwą oliwy na wierzchu aby powietrze się do pesto nie dostawało. Wtedy postoi dłużej. U mnie cały słoik znikną w ciągu tygodnia;)
 


wtorek, 21 października 2014

Pesto z rukoli i orzechów włoskich

    Pogoda za oknem jest jak magnez, przyciągający moje zmarznięte kończyny pod koc. Do tego kubek gorącej herbaty, kotełki obok jako termoforki i mogę tak spędzać wieczory:) Tym czasem nie.... Po 3 miesiącach przerwy wróciłam do aktywności fizycznej. Wczoraj był trening z E.Ch. a na deser 4 km truchtem. Muszę przyznać, że moja kondycja błagała mnie później o litość. Usilnie próbowała wrócić do miejsca w którym ją pogrzebałam rozpoczynając wakacje;) Nic tam, jutro wyciągnę do niej rękę, puszczę zalotnie oko i może da się namówić na kolejny trening pod chmurką...Będę ładnie prosić, a jak będzie protestować wymigując się zakwasami, albo uciekać niczym cień Piotrusia Pana to może przekupię marchewką i koktajlem ze szpinaku... Wiem! W nagrodę za jej trud, poczęstuję ją makaronem z zielonym pesto! Na pewno się ucieszy i da się wyciągnąć na jakieś 5 km po Górczewskiej. A jeśli Ty również masz chęć na taką nagrodę to zerknij tu na dół. Wszystko jest ładnie opisane a przygotowanie zajmie Ci tylko kilka minut:)
Koniecznie zrób pesto z rukoli! Nie pożałujesz:)

Składniki:
  • 3 szklanki umytej i osuszonej rukoli
  • 1/2 szklanki orzechów włoskich
  • 50 g parmezanu
  • 1/2 szklanki dobrej oliwy z oliwek
  • 1 średni lub 2 małe ząbki czosnku
  • 30 ml białego octu winnego 
  • sól do smaku
Przygotowanie:
Umieść wszystkie składniki w blenderze i dokładnie zmiksuj. W razie potrzeby dodaj więcej czosnku, oliwy lub trochę soli. Tak aby wpasowało się w Twoje kubki smakowe:)

sobota, 22 marca 2014

Tarta z łososiem w pesto i migdałami

       Dzisiaj wrzucam tylko przepis bo pędzę na wieś, zgłębiać tajniki krawiectwa pod bacznym okiem mamy;)



Spód (składniki na formę o średnicy ok 25 cm.)
  • 200 g mąki pszennej
  • 120 g zimnego masła pokrojonego w kostkę
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka mielonej papryki chilli
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Przygotowanie:
  1. Mąkę połącz z masłem tak aby powstały malutkie grudki. Najlepiej zrobić to za pomocą noża, wtedy masło nie będzie się ogrzewać jak w przypadku pracy dłońmi. 
  2. Dodaj resztę składników i szybko zagnieć ciasto. Owiń w folię spożywczą i odłóż do lodówki na 30 minut.
 Farsz:
  • 300 g fileta z łososia pokrojonego w kostkę
  • 3-4 łyżki czerwonego pesto
  • 1/2 szklanki prażonych płatków migdałów
  • 1 cebula pokrojona w drobną kostkę i zeszklona na łyżce masła
  • 4 jajka
  • 100 ml śmietanki 30%
  • sól i pieprz
  • kilka pomidorków koktajlowych pokrojonych na połówki
 Przygotowanie:
  1. Łososia wymieszaj z pesto i odstaw na bok.
  2. Jajka połącz ze śmietanką i dodaj migdały oraz cebulę. Dopraw szczyptą soli i pieprzem.
  3. Nastaw piekarnik na 190 stopni.
  4. Wyjmij z lodówki ciasto, rozwałkuj i wyłóż nim formę do tarty. Podziurkuj ciasto widelcem a następnie wyłóż je papierem do pieczenia. Wysyp na dno szklankę suchego grochu lub fasoli i podpiecz spód przez 15 minut aby nieco się zarumienił. Wyjmij i przestudź.
  5. Na przestudzony spód wyłóż łososia w pesto i wlej masę jajeczną. Na wierzchu poukładaj pomidorki koktajlowe i wstaw do piekarnika (190 stopni) na 40 minut aby masa jajeczna się ścięła. Przed pokrojeniem ostudź nieco tartę. Smacznego!

poniedziałek, 1 lipca 2013

Miętowa pasta z groszku i avocado.

    Jako smarowidło do pieczywa? "Pesto" do makaronu (z boczkiem np.)? A może zamiast tłuczonych ziemniaków do soczystego steka albo delikatnej ryby? Wybór pozostawiam Wam. U mnie było grane z pieczywem i ricottą oraz z makaronem i chrupiącym bekonem. Do rybki też to przyrządzę. Pycha!






Składniki:
  • szklanka mrożonego groszku (ten z puszki się do tego nie nadaje)
  • jedno spore avocado
  • 8 dużych listków mięty
  • plasterek masła czosnkowego lub łyżka masła i mały ząbek czosnku
  • sok z 1/2 cytryny
  • sól, pieprz
Przygotowanie:

Zamrożony groszek przesmażcie na maśle z czosnkiem przez kilka minut aż się rozmrozi i zmięknie. Przełóżcie go do blendera i dodajcie obrane avocado, miętę oraz sok z cytryny. Zmiksujcie i doprawcie do smaku solą i pieprzem.





piątek, 1 lutego 2013

Roladki z pomidorowym pesto, rucolą i dojrzewającą szynką

     Miało nie być wstępu, bo mam dzisiaj istny sajgon w biurze, ale dla Was mogę odłożyć kilka wypisów na bok i skrobnąć kilka zdań;) Jak już wspomniałam w poście o pesto, na firmową imprezę przygotowałam przekąskę z jego użyciem, te oto roladki, które ku mojej uciesze okazały się prawdziwym hitem. Miło mi było słuchać opinii moich współpracowników, że "pycha, rewelacja, będę takie robiła mężowi":))) Czerwieniłam się naprawdę długo;) Jeśli szykujecie jakieś spotkanie w najbliższym czasie, to naprawdę POLECAM ten przepis na przekąskę. Jedno naczynie, jeden blender i w kilka dosłownie minut macie fantastyczny poczęstunek dla swoich gości. Życzę Wam teraz smacznego i wracam do Repertorium;)




Składniki:
  • pszenne tortille
  • pesto laskowe
  • dojrzewająca szynka (3-4 plastry na placek)
  • rucola
Przygotowanie:

Placki podgrzejcie na suchej patelni przez kilka sekund aby nieco zmiękły. Posmarujcie każdy placek pesto, połóżcie na nim plastry szynki a na szynkę po sporej garści rucoli. Zwińcie całość dość ściśle aby roladki się nie rozpadały i pokrójcie na kawałki dowolnej wielkości. Łatwe? A jakie pyszne!


Pesto z suszonych pomidorów i orzechów laskowych na wzór ChilliBite :))

     ChilliBite i jej bloga poznałam już tak dawno, że nie jestem w stanie podać dokładnej daty, i od tamtej pory regularnie śledzę jej wpisy, które zachwycają nie tylko podniebienie ale również oko!:) Kilka miesięcy temu, za sprawą Bena Howarda i jego płyty, miałam przyjemność poznać Ją osobiście. Przesympatyczna babeczka! Ciągle w biegu, z głowa pełną pomysłów, i rękami pełnymi różnych projektów. Spotkałyśmy się w Biegu Cafe na szybką kawę. Chilli jest jedną z osób, które wspierają i promują Nasze, POLSKIE produkty. Przyznaję, że ja również uwielbiam te kawiarnie, a szczególnie ich mrożoną kawę z bitą śmietaną i czekoladą....mnnniiiaamm. 
    Wymieniłyśmy się swoimi historiami o miłości do jedzenia, gotowania i w końcu do decyzji o założeniu bloga; wypiłyśmy kawę i dla zdrowia sok ze świeżych pomarańczy po czym wróciłyśmy do swoich zajęć oraz kuchni;) Na koniec spotkania Chilli powiedziała mi, że KONIECZNIE muszę zrobić laskowe pesto jej przepisu. No cóż....najpierw nie było okazji, potem produktów pod ręką, aż w końcu zapomniałam o tym "przymusie";)) Układając menu na firmową imprezę wymyśliłam sobie przekąskę (zaprezentuję ją Wam w kolejnym poście) do której potrzebowałam pesto z suszonych pomidorów i wtedy przypomniały mi się słowa Chilli. Poszperałam na jej stronie i zalazłam właściwy przepis. Przeczytałam, zrobiłam listę zakupów, zmieniłam nieco według własnego gustu i dostępności jednego ze składników i wybrałam się na zakupy. Pracy przy tym co kot napłakał a smak taki, ze ach!!  Ale co ja tu będę się rozpisywać. Zerkajcie niżej i powtarzając słowa Chilli radzę Wam Zróbcie Koniecznie a Nie Pożałujecie!! :))


Składniki:
  • 100 g orzechów laskowych
  • 280 g suszonych pomidorów wraz z ich zalewą z oliwy
  • dobrej jakości oliwa z oliwek
  • 1 duży ząbek czosnku
  • szczypta pieprzu
  • ok 1/2 szklanki parmezanu

Przygotowanie:

Wszystkie składniki umieśćcie w blenderze i dokładnie zmiksujcie. Tę dodatkową oliwę dodawajcie stopniowo aby uzyskać odpowiednią dla siebie konsystencję. Przełóżcie gotowe pesto do słoiczka i zalejcie wierzch oliwą. Zapobiegnie to dostaniu się powietrza do pesto, dzięki czemu dłużej zachowa świeżość. Mozecie róznież skorzystać z rady Chilli i zamrozic pesto w małych porcjach.

Oryginalny przepis znajdziecie TUTAJ

poniedziałek, 18 czerwca 2012

Cytrynowe pesto z rucoli

     Meczu tym razem nie skomentuję....:(  
Plątałam się po mieszkaniu rozmyślając nad obiadem. Zupełnie nie mogłam odnaleźć smaku, na który miałabym chęć. W lodówce, jak mało kiedy nie było nic ciekawego a "zmęczona" po spotkaniu z moimi dziewczynkami, nie miałam ochoty na zakupy;) Musiałam zadowolić się tym, co miałam w domu. Patrząc na więdnącą już rucolę przypomniałam sobie słowa mojej kochanej babci, która jak mantrę powtarzała, że nie wolno marnować jedzenia....I tak oto, mając w głowie dźwięk jej słów, zwiędnięte listki rucoli szybciutko wylądowały w blenderze a zaraz za nimi kilka innych aromatycznych składników. Nie mogłabym jej podać w formie sałatki ale na pesto nadała się idealnie. Przygotowanie pesto trwało 3 minuty, wystarczyło ugotować makaron i mogłam zaspokoić swój apetyt:) Niestety nie mam zdjęć poszczególnych składników oraz procesu przygotowań, gdyż wszystko powstało z przypadku i nie było planowane. Jednak jest to tak banalne, że nie wymaga żadnych instrukcji obrazkowych i na pewno sobie poradzicie!;)))




Składniki:
  • 100 g rucoli (oczywiście nie musicie czekać aż Wam zwiędnie;))
  • 1/3 pęczka natki pietruszki (samych listków)
  • 2 ząbki czosnku
  • 60 g parmezanu
  • skórka otarta z jednej cytryny
  • sok z dwóch cytryn
  • ok 1/2 szklanki oliwy z oliwek
  • szczypta soli
Przygotowanie:
    Do blendera wrzucacie rucolę, pietruszkę, wyciśnięty przez praskę czosnek, skórkę i sok z cytryny (ja zużyłam sok z dwóch cytryn ale jego ilość zależy od ich wielkości i tego jak są soczyste wiec dodawajcie stopniowo do smaku). Zetrzyjcie parmezan i dodajcie do reszty składników. Wlejcie trochę oliwy i wszystko dokładnie zmiksujcie. Oliwy dodawajcie stopniowo. Pesto powinno być dość gęste. W razie potrzeby doprawcie do smaku solą. A teraz wciskacie guzik blendera, czekacie kilkanaście sekund aż wszystko dokładnie się połączy i gotowe!:) Aby pesto dłużej zachowało świeżość, przełóżcie je do słoiczka i zalejcie oliwą, która zabezpieczy je przed dostaniem się powietrza, dzięki czemu postoi w lodówce dłużej - o ile nie zjecie go od razu;)





poniedziałek, 26 marca 2012

Pasta z pieczonej papryki i płatków migdałów

      Chyba wszyscy znają klasyczne tzw. zielone pesto z bazylii. Ja osobiście je uwielbiam i dodaję nie tylko do dań z makaronu. Nie mniej jednak uważam, że gotowanie to świetna zabawa i nie należy bać się eksperymentowania w kuchni;) Bardzo przypadła mi do gustu sałatka z pieczonych papryk a płatki migdałów, uprażone na gorącej patelni to mój przysmak. Dlaczego w takim razie nie połączyć tych smaków razem?:) Nie zastanawiając się zbyt długo nastawiłam piekarnik....reszta jakoś sama się potoczyła. Poniżej prezentuję Wam co z tego połączenia wyszło.
Ps. Siedząc teraz w pracy już na samą myśl wieczornej kolacji w postaci gorącej grzanki z tym paprykowym cudem cieknie mi ślinka.



Składniki:
przepis na 0,5 l słoiczek
  • dwie duże czerwone papryki
  • 1/2 główki czosnku
  • paczka (60g) płatków migdałów
  • łyżeczka soku z cytryny
  • sól, pieprz
  • oliwa  


Przygotowanie:

Nastaw piekarnik na 200 stopni. Przekrój główkę czosnku na pół i jedną połowę zawiń w folię aluminiową. Połóż papryki na blaszce razem z zawiniątkiem z czosnkiem i piecz aż papryka zmięknie a jej skórka zrobi się gdzie nie gdzie czarna (to nada papryce lekko wędzony, dymny posmak). Czosnek będzie gotowy w tym samym czasie. Żeby lepiej Ci było zdjąć skórę z papryki, włóż ją do plastikowej torebki i zawiąż, zostawiając do wystygnięcia. W tym czasie upraż na suchej rozgrzanej patelni płatki migdałów. Uważaj! jak zaczną się rumienić możesz przeoczyć moment, w którym się przypalą. Dlatego pilnuj ich uważnie:) Obierz paprykę ze skóry pozbywając się również gniazd nasiennych i przełóż do miksera. Dodaj uprażone płatki, wyciśnij czosnek i miksuj. W trakcie miksowania dolewaj powoli oliwę. Ja w sumie dolałam 4-5 łyżek. Dopraw do smaku solą, pieprzem i sokiem z cytryny (w celu "podkręcenia" smaku).



Świetnie nadaje się do makaronu, na grzankę, jako dip czy nawet jako dodatek do mięs.



Jeśli chcecie, aby pesto postało dłużej zalejcie jego wierzch oliwą i zamknijcie w szczelnym słoiku. Powietrze nie dostanie się do środka i pesto się nie zepsuje. Tak przygotowane może stać w lodówce nawet kilka tygodni:)