piątek, 1 lutego 2013

Pesto z suszonych pomidorów i orzechów laskowych na wzór ChilliBite :))

     ChilliBite i jej bloga poznałam już tak dawno, że nie jestem w stanie podać dokładnej daty, i od tamtej pory regularnie śledzę jej wpisy, które zachwycają nie tylko podniebienie ale również oko!:) Kilka miesięcy temu, za sprawą Bena Howarda i jego płyty, miałam przyjemność poznać Ją osobiście. Przesympatyczna babeczka! Ciągle w biegu, z głowa pełną pomysłów, i rękami pełnymi różnych projektów. Spotkałyśmy się w Biegu Cafe na szybką kawę. Chilli jest jedną z osób, które wspierają i promują Nasze, POLSKIE produkty. Przyznaję, że ja również uwielbiam te kawiarnie, a szczególnie ich mrożoną kawę z bitą śmietaną i czekoladą....mnnniiiaamm. 
    Wymieniłyśmy się swoimi historiami o miłości do jedzenia, gotowania i w końcu do decyzji o założeniu bloga; wypiłyśmy kawę i dla zdrowia sok ze świeżych pomarańczy po czym wróciłyśmy do swoich zajęć oraz kuchni;) Na koniec spotkania Chilli powiedziała mi, że KONIECZNIE muszę zrobić laskowe pesto jej przepisu. No cóż....najpierw nie było okazji, potem produktów pod ręką, aż w końcu zapomniałam o tym "przymusie";)) Układając menu na firmową imprezę wymyśliłam sobie przekąskę (zaprezentuję ją Wam w kolejnym poście) do której potrzebowałam pesto z suszonych pomidorów i wtedy przypomniały mi się słowa Chilli. Poszperałam na jej stronie i zalazłam właściwy przepis. Przeczytałam, zrobiłam listę zakupów, zmieniłam nieco według własnego gustu i dostępności jednego ze składników i wybrałam się na zakupy. Pracy przy tym co kot napłakał a smak taki, ze ach!!  Ale co ja tu będę się rozpisywać. Zerkajcie niżej i powtarzając słowa Chilli radzę Wam Zróbcie Koniecznie a Nie Pożałujecie!! :))


Składniki:
  • 100 g orzechów laskowych
  • 280 g suszonych pomidorów wraz z ich zalewą z oliwy
  • dobrej jakości oliwa z oliwek
  • 1 duży ząbek czosnku
  • szczypta pieprzu
  • ok 1/2 szklanki parmezanu

Przygotowanie:

Wszystkie składniki umieśćcie w blenderze i dokładnie zmiksujcie. Tę dodatkową oliwę dodawajcie stopniowo aby uzyskać odpowiednią dla siebie konsystencję. Przełóżcie gotowe pesto do słoiczka i zalejcie wierzch oliwą. Zapobiegnie to dostaniu się powietrza do pesto, dzięki czemu dłużej zachowa świeżość. Mozecie róznież skorzystać z rady Chilli i zamrozic pesto w małych porcjach.

Oryginalny przepis znajdziecie TUTAJ

piątek, 18 stycznia 2013

Pancake recipe

      Trochę się ociągałam w tym tygodniu z przepisami. Z różnych powodów. Głównie przez to, że w weekend miałam lenia i nie miałam weny do gotowania, a jeśli już coś przygotowałam, to potem trwało zanim wzięłam się za obróbkę zdjęć. Od wczoraj natomiast bez reszty jestem pochłonięta lekturą. Książka ma 606 stron. Zaczęłam czytać wczoraj a już kończę 550-tą stronę. Czas jednak choć na chwilę wrócić na ziemię;) 
    Zatem przestawiam Wam kolejną propozycję śniadaniową...myślę, że idealną na zbliżający się weekend, kiedy możemy dłużej pospać i zjeść śniadanie spokojnie, bez pośpiechu towarzyszącego (mnie zdecydowanie) każdego poranka, kiedy to w amoku prawie, wybiegamy do pracy zastanawiając się czy czegoś nie zapomnieliśmy, skutecznie podświadomie usuwając z tej listy śniadanie.




Składniki:
na 12-15 sztuk
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1/2 szklanki mąki pszennej
  • jedno jajko
  • 4 łyżki cukru pudru
  • 1/4 łyżeczki sody
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 50 g roztopionego masła
Przygotowanie:

W misce roztrzepcie jajko z mlekiem po czym dodajcie mąkę i resztę suchych składników. Dokładnie wymieszajcie aby uzyskać gładkie ciasto konsystencji gęstej śmietany. Na końcu dodajcie roztopione masło i całość wymieszajcie. Smażcie naleśniki na suchej nieprzywierającej patelni. Bądźcie czujni, gdyż smażą się w ekspresowym tempie!;)

Do podania: marmolada pomarańczowa, jogurt z brzoskwiniami, cukier puder, świeże owoce, miód.




środa, 9 stycznia 2013

Tatar z łososia na sałatce z ogórka

      Przed Wami kolejny przepis, z którego skorzystałam przygotowując menu na firmowe spotkanie. Należy on do Adama Chrząstowskiego, szefa kuchni oraz współwłaściciela krakowskiej restauracji Ancora. Tu brawa dla Pana Adama, bo przepis jest rewelacyjny!! Polecam wszystkim miłośnikom rybek. Musicie go przyrządzić przynajmniej raz:)



Składniki:
na 8 porcji
  • 800 g świeżego fileta z łososia bez skóry i ości
  • 4-5 łyżek majonezu
  • pęczek posiekanego koperku (bez łodyżek)
  • 3 łyżki posiekanych świeżych listków bazylii
  • 4-5 filecików anchois
  • sok z ok 2 cytryn
Przygotowanie:

Pozbawione skóry i ości, mięso łososia drobno posiekajcie wraz z filecikami anchois. Przełóżcie do sporej miski i dodajcie majonez oraz posiekane zioła. Całość dokładnie wymieszajcie. Na koniec dodajcie stopniowo sok z cytryny i jeszcze raz dokładnie wymieszajcie. 

Sałatka z ogórka:
  • jeden duży ogórek
  • 4 łyżki miodu
  • sok z ok 1 cytryny
  • 2 łyżki posiekanego koperku
  • sól, pieprz
 Przygotowanie:

W miseczce wymieszajcie sok z cytryny z solą i pieprzem. Jak sól się rozpuści dodajcie miód  i wymieszajcie tak, aby miód się rozpuścił i połączył z cytryną. Dodajcie posiekany koperek oraz umytego i pokrojonego (razem ze skórką) w cienkie plastry ogórka.Wymieszajcie i odstawcie na kilka minut, żeby ogórki zmiękły.

Jak podać?

Ułóżcie na talerzu małą porcję sałatki a na niej porcję tatara. Do tego celu polecam użyć metalowego krążka do wycinania ciastek o delikatnie natłuszczonej krawędzi:) Obok połóżcie po jednym toście przekrojonym na pół.

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Mus z suszonych pomidorów i ricotty

    Mus okazał się strzałem w dziesiątkę! Trzy składniki, paczka krakersów i mamy fantastyczną przekąskę na każde przyjęcie. O naszej imprezie firmowej napiszę tylko tyle, że katering w moim wykonaniu zebrał wiele pochwał, przez co siedziałam zarumieniona przez dłuższą chwilę, wszyscy byli zadowoleni i bawiliśmy się do późnych godzin nocnych;) Jestem przeszczęśliwa, że moje przekąski wszystkim smakowały. Ich zadowolenie to najlepsza nagroda za godziny spędzone w kuchni. Chętnie przyjmę kolejne zlecenia, jakby ktoś coś;))) hehehhe



Składniki:
  • 250 g sera ricotta
  • 1/2 słoiczka (o poj. 280 g) suszonych pomidorów w oliwie
  •  świeża bazylia
Do podania: krakersy.
Przygotowanie:

Włóżcie składniki do blendera i dokładnie zmiksujcie. Ja podałam ten mus jako przekąskę, na krakersach z listkiem bazylii dopełniającym całość:)


poniedziałek, 31 grudnia 2012

Ryba jakby po grecku i życzenia noworoczne:)

    Ryba po grecku w moim wykonaniu jest dopasowana do podniebienia M. Zatem jest pozbawiona niektórych składników. Bo przecież cebula jest ble, bo to, bo tamto...;) Tak więc nasza wersja składa się z ryby oczywiście, marchewki, pietruszki i przypraw:)




Poniżej przepis a tutaj jeszcze kilka słów na Nowy Rok.
Życzę Wam wszystkim i każdemu z osobna,
wiele radości z tych drobnych rzeczy, bo takie cieszą najbardziej,
wiele szczęścia w miłości oraz w każdej innej sferze życia:)
Oby ten 2013 rok był jeszcze lepszy od poprzedniego,
niech otaczają Was sami życzliwi ludzie, przy których czujecie się bezpieczni i szczęśliwi. 
Bez których imprezy są nudne, a z którymi możecie porozmawiać nawet na te najbardziej poważne tematy.
By każdego dnia był przy Was ktoś, kto poda pomocną dłoń. Kto nie bedzie pytał, tylko pocieszy kiedy będzie potrzeba. Ktoś z kim kolejny dzień, nawet w deszczu będzie udany:)
Buziaki :* 


Składniki:
  • 1 kg fileta z dorsza
  • 1 kg marchewki
  • 600 g pietruszki
  • 5 listków laurowych
  • 10 ziaren ziela angielskiego
  • masło do smażenia
  • ok 3 łyżek koncentratu pomidorowego
  • sól, pieprz
Przygotowanie:
  • Marchewkę i pietruszkę należy obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Następnie włożyć wszystko do garnka, dodać listki, ziele i łyżkę masła, podlać wodą do połowy warzyw i dusic na małym ogniu aż warzywa zmiękną.
  • Rybę pokrójcie na mniejsze kawałki, posólcie i popierzcie, po czym usmażcie na maśle. Usmażoną rybą odstawcie na bok.
  • Jak warzywa będą miękkie a woda całkiem odparuje, dodajcie do nich koncentrat i 2-3 łyżki masła. Przesmażcie całość kilka minut, doprawiając solą i pieprzem. W razie potrzeby dodajcie więcej koncentratu.
  • W naczyniu do zapiekania układajcie na przemian - zaczynając od cienkiej warstwy - warzywa i rybę, warzywami kończąc. 
  • Napisałam o naczyniu do zapiekania bo my z M. wolimy to danie w wersji na ciepło. Jeśli Wam bardziej pasuje na zimno, to ułóżcie składniki w ładnym naczyniu, które potem postawicie na stole:)

niedziela, 30 grudnia 2012

Makaronowe muszle, nadziane duszonymi porami z pieczarkami i dorszem, pod delikatnym sosem śmietanowym

     Ten przepis to nasza "świąteczna" nowość. Po raz pierwszy nie tylko na świątecznym stole ale i w ogóle w mojej kuchni. Wymyślony w pracy, po raz pierwszy wykonany w dniu wigilii. Mogę powiedzieć, że był to eksperyment, który okazał się bardzo smacznym hitem:) Jest to danie, które śmiało można przygotować w każdy dzień tygodnia i na każdą okoliczność, jak chociażby zbliżające się przyjęcie sylwestrowe. Wśród licznych, zimnych przekąsek miło będzie znaleźć danie na ciepło.
    A teraz kilka słów o minionych już świętach. Wyjeżdżaliśmy w piątek po pracy. Oczywiście pakowanie zostawiliśmy na ostatnią chwilę, bo po co pakować się wcześniej...przecież bieganie w tę i z powrotem, zastanawiając się czy na pewno wszystko już mamy, jest takie odprężające :/ I jak zwykle w takich sytuacjach bywa, zapomniałam kilku bardzo (dla mnie) istotnych rzeczy. Jak np. eleganckich butów do sukienki! O zgrozo, ale był ryk jak się okazało, że mam tylko obuwie sportowe. I co? Mam teraz do wigilii zasiąść w dresie?! Sytuację udało się uratować a ja mam kolejną parę ślicznych bucików w szafie, Tadam!:) Z resztą zapomnianych niezbędników też jakoś sobie poradziłam i w rezultacie wyszło nawet lepiej:) Kicia z podróży również była zadowolona. Całą drogę spędziła na zwiedzaniu auta łącznie z bagażnikiem, w międzyczasie dając się miziać i śpiąc. Do celu dotarliśmy ok północy. Przywitani zostaliśmy przytulasami i całusami, jednak odniosłam wrażenie, że najbardziej wyczekiwaną istotą była Kocura;) Nasz puchaty maluch szybciutko się zaaklimatyzował w nowym miejscu, wybierając sobie jako główną atrakcje choinkę i wiszące na niej bombki:) Kilka razy nawet wdrapała się na drzewko i syczała na każdego, kto ją chciał stamtąd wyciągnąć. Połamała jeden kwiatek mamy, za co dostała po nosku i się obraziła i spała sobie pod wanną o czym nikt nie miał pojęcia, więc przez jeden dzień były poszukiwania kociaka:) Było Nas w te święta o jedną osobę i jednego kociaka więcej. Atmosfera była fantastyczna!! Już dawno nie spędziłam tyle czasu z obojgiem rodziców. Z racji tego, że mój tata większość czasu spędza poza granicami naszego kraju, dane mi jest spotykać się z Nim, najczęściej tylko w święta. Tym razem jednak, jego szef zaszalał i "Piotrunio" (jak mawia mama, zwana przez tatę "Duszką"....(ale z Nich są słodziaki)) jest w domu już drugi tydzień! Szaleństwo:) 
      Ps. Wracając do koteczka. Moja rodzina była Nią zachwycona i tak oto, od dni 3 posiadają swojego własnego, puchatego maluszka:))) Kociarzy jakby więcej wśród Nas ;)



Składniki:
na 17 sztuk
  • 80 g pora (tylko białej i jasno zielonej części)
  • 80 g pieczarek
  • 100 g fileta z dorsza (albo innej ryby o białym zwartym mięsie)
  • 17 dużych muszli makaronowych
  • 50 ml białego półwytrawnego wina
  • 2 łyżki masła
  • 200 ml słodkiej śmietany 18%
  • sól, pieprz
  • gałka muszkatołowa
Przygotowanie farszu:
  1. W osolonej wodzie ugotujcie muszle, al dente. Ugotowane muszle przepłuczcie zimną wodą i odstawcie na bok.
  2. Pora przekrójcie wzdłuż na pół i wypłuczcie z piachu po czym pokrójcie w plastry. Pieczarki również przekrójcie na pół a potem w plastry.
  3. Na rozgrzanym maśle zeszklijcie pora a następnie wlejcie wino. Duście ok 2 minut i dodajcie pieczarki na kolejne 2 minuty.
  4. Jak całość lekko zmięknie a wino trochę odparuje, połóżcie na wierzchu filet ryby i przykryjcie patelnię pokrywką. Filet ugotuje się na parze.
  5. Gotową rybę zdejmijcie na deskę i odstawcie do ostygnięcia.
  6. Wino powinno już całkiem odparować. Pory i pieczarki doprawcie solą i pieprzem.
Przygotowanie sosu:
Postawcie rondel na małym ogniu i wlejcie do niego śmietanę. Podgrzewajcie aż śmietana zacznie gęstnieć. Wyłączcie gaz i doprawcie śmietanę solą, pieprzem i gałką muszkatołową.

Składamy całość:
  1. Rozgrzejcie piekarnik do 190 stopni.
  2. Na dno naczynia do zapiekania wlejcie większość sosu, pozostawiając kilka łyżek do polania z wierzchu.
  3. Do każdej muszli nałóżcie trochę pora z pieczarkami a na wierzch po kawałku ryby. Układajcie muszle jedna obok drugiej aż wypełnicie naczynie. Całość polejcie z wierzchu resztą sosu i wstawcie do piekarnika na ok 20 minut. Możecie też zetrzeć na wierzch trochę parmezanu.


Krem ziemniaczano - chrzanowy

     Szybciutko wrzucam przepis na bardzo przyjemnie rozgrzewający krem z ziemniaków i świeżego chrzanu i pędzę korzystać z fantastycznej pogody za oknem:) Jak wrócę, pojawi się kolejny przepis z mojego świątecznego menu, który możecie wykorzystać na sylwestrową imprezę:)


Składniki:
na 4 porcje
  • 330 g ziemniaków
  • 1 mała cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 6 łyżek tartego świeżego chrzanu
  • 150 ml śmietany 36%
  • 2 szklanki bulionu drobiowego
  • 3 łyżki masła
  • sól, pieprz
  • gałka muszkatołowa

 Przygotowanie:
  1. Pokrojone w cienkie plastry ziemniaki oraz posiekaną w kostkę cebulę i czosnek zeszklijcie na maśle. Następnie wlejcie szkalnkę bulionu i duście na małym ogniu do miękkości.
  2. Jak ziemniaki będą już miękkie dodajcie resztę bulionu oraz chrzan. Całość zmiksujcie i gotujcie jeszcze przez kilka minut. Doprawcie do smaku solą, pieprzem i gałką muszkatołową.
  3. Tuż przed podaniem dodajcie lekko podbitą śmietanę i całość delikatnie wymieszajcie.

Do podania: usmażone na chrupko cieniutkie paseczki szynki parmeńskiej, grzanki z parmezanem albo prażone płatki migdałów.