poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Lody morelowe:)

    Do takich pyszności nie potrzebne żadne wstępy!
Ps. A może to kwestia mojego urlopowego rozleniwienia;)





Składniki:
  • 200 ml smietany 30%
  • 200 ml mleka 3,2%
  • 450 g słodkich moreli
  • 1/3 szklanki brązowego cukru
  • jeden cukier waniliowy
  • 1/2 łyżeczki mielonego kardamonu
Przygotowanie:
  1. Morele umyjcie i wypestkujcie. Włóżcie je do garnka, zalejcie wodą i wstawcie na bardzo mały gaz. Duście aż się rozpadną a sok odparuje.
  2. Całość dokładnie zmiksujcie i przetrzyjcie przez sito. Włóżcie z powrotem do garnka i dodajcie kardamon oraz cukier (jego ilość zależy od naturalnej słodkości owoców). Mieszajcie aż cukier się rozpuści po czym odstawcie do ostudzenia.
  3. Wymieszajcie z mlekiem oraz śmietaną, przelejcie do pojemnika i wstawcie do zamrażarki. Mieszajcie widelcem co kilkanaście minut.


sobota, 17 sierpnia 2013

Tagliatelle z kurczakiem i pomidorami.

    Planowałam wrzucić ten przepis kilka dni temu ale urlopowanie nas pochłonęło i ciężko było mi się za to zabrać. Mam nadzieję, że mi wybaczycie;)
    Zapraszam Was na pyszny obiad i uciekam dalej smażyć się na słonku. Cmok:*






Składniki:
na 3 porcje
  • 6 gniazdek pełnoziarnistego makaronu tagliatelle
  • 300 g fileta z kury
  • 6 połówek suszonych pomidorów
  • garść listków bazylii
  • szklanka pomidorków koktajlowych
  • 1-2 ząbki czosnku
  • 350 ml słodkiej śmietanki 18%
  • sól, pieprz
  • 3 łyżki oliwy
Przygotowanie:
  1. Na suchej patelni skarmelizujcie przekrojone na pół pomidorki koktajlowe - tylko od strony rozcięcia i odłóżcie na bok.
  2. Mięso pokrójcie na kawałki wielkości jednego kęsa, doprawcie solą i pieprzem i zrumieńcie na oliwie. Następnie odłóżcie na bok.
  3. W osolonej wodzie ugotujcie makaron - al dente rzecz jasna:)
  4. Pod koniec gotowania makaronu wstawcie na średni gaz głęboką patelnię. Wlejcie śmietanę, dodajcie wyciśnięty przez praskę lub drobno posiekany czosnek, posiekane suszone pomidory i usmażone mięso. Doprawcie sos solą i pieprzem. Jak śmietana zacznie gęstnieć dodajcie porwane listki bazylii i karmelizowane wcześniej pomidorki koktajlowe. Wymieszajcie i wyłączcie gaz. Odcedźcie ugotowany makaron (zostawiając jak zwykle troszkę wody z gotowania w razie gdyby sos okazał się zbyt gęsty) i dodajcie go do sosu. Wymieszajcie i od razu podawajcie. Smacznego!



piątek, 9 sierpnia 2013

Placki z ciasta nelśnikowego z kurczakiem, żółtym serem i kukurydzą

    Dzisiaj szybki pomysł na naleśniki nieco inaczej niż zwykle. Upał za oknem daje się we znaki gotującym (czyli m.in. dla mnie), którzy stojąc długi czas przy włączonej kuchence przechodzą prawdziwe męki. Chcąc zatem oszczędzić sobie podwójnego smażenia - naleśników osobno a farszu osobno - wrzuciłam wszystko do jednej miski (kierując się pomysłem koleżanki), doprawiłam, wymieszałam i szybciutko usmażyłam małe placuszki. Do tego jak kto woli, sos czosnkowy (ja) albo ketchup (M.). Jeśli zatem Wam również nie uśmiecha się parowanie przy gorącej kuchence, polecam ten przepis lub coś na zimno, np. kanapkę;) Jutro na dzień dobry zapraszam na mrożone mleko z espresso a tym czasem odliczam już godziny do rozpoczęcia urlopu:)






Składniki:
dla 4 osób
  • 2 szklanki* mąki pszennej
  • 2 szklanki mleka
  • 1 jajko
  • szklanka tartego żółtego sera
  • szklanka startych na grubych oczkach pieczarek
  • 250 g fileta z kury pokrojonego w drobną kosteczkę
  • dwie łyżki curry w proszku
  • łyżka suszonego oregano i bazylii
  • sól, pieprz
  • opcjonalnie czosnek
* szklanka to miarka o poj. 250 ml

Przygotowanie:

    W dużej misce wymieszajcie mąkę z mlekiem i jajkiem - powinniście uzyskać gęste ciasto, które nie będzie się wylewało z łyżki. Dodajcie przyprawy i dokładnie wymieszajcie. Na koniec dodajcie mięso, ser i pieczarki i jeszcze raz wymieszajcie. Smażcie placuszki partiami na rozgrzanej oliwie. Na początek proponuję usmażyć jeden placuszek, żeby sprawdzić czy ciasto jest odpowiednio doprawione.




wtorek, 6 sierpnia 2013

Makaron z brokułami i pesto - jednogarnkowy:)

      Na działce było fajowsko! Słońce grzało już od 7 rano więc zanim wszyscy wstali mogłam się wylegiwać w zupełnej ciszy (nie licząc jedynie fantastycznego śpiewu ptaków), skąpana w pierwszych tego dnia, promieniach słońca. Pobudka reszty załogi nastąpiła jak na zawołanie (tu odpowiedzialny za to był klakson UP!) i wszyscy grzecznie wypełzli z drewnianej chatki jeden za drugim rozciągając się leniwie i drapiąc po głowach;) Zaczęły się porządki po piątkowym wieczorze i przygotowania do kolejnego biesiadowania:) Jak już wszystko było w miarę ogarnięte a jacuzzi napełniało się wodą my rozłożyliśmy się na słońcu z zimnymi napojami w łapach... i tak minęła sobota, w którą wplecione było również grillowanie przeróżnych mięs czy chlebków czosnkowych, poker, kąpiel w Pilicy, ploteczki, wygłupy itp. ...było naprawdę wesoło;) Czekamy kolejnego takiego wypadu a tym czasem odliczamy dni do końca tygodnia i początku urlopu:) Wam natomiast życzę smacznego dnia!
Ps. Zapomniałam dodać, że przepis pochodzi z książki Jamiego O. "Każdy może gotować":)





Składniki:
na 2 porcje
  • 5 różyczek brokuła razem z łodyżkami
  • 3 łyżki zielonego pesto
  • 4 gniazdka makaronu tagliatelle
  • 1/2 szklanki tartego parmezanu
  • garść listków świeżej bazylii
  • opcjonalnie skórka otarta z 1/3 cytryny + łyżeczka soku
Przygotowanie:
  1. Wstawcie na gaz garnek z lekko osoloną wodą na makaron.
  2. Zetrzyjcie parmezan i odstawcie na bok. Brokuły pokrójcie na mniejsze części a łodyżki na cieniutkie plasterki i odłóżcie na bok.
  3. Do gotującej wody wrzućcie makaron. Na 2-3 minuty przed końcem gotowania dorzućcie brokuły razem z łodyżkami i gotujcie aż brokuły delikatnie zmiękną ale pozostaną chrupkie a makaron będzie gotowy. Odcedzając całość zostawcie trochę wody z gotowania.
  4. Przełóżcie odcedzony makaron z brokułami z powrotem do garnka, dodajcie pesto, porwane na mniejsze części listki bazylii oraz parmezan i dokładnie wymieszajcie. 
  5. Jeśli chcecie możecie dodać również skórkę i sok z cytryny.
  6. W razie gdyby całość okazała się nieco zbyt sucha, dodajcie trochę wody pozostawionej z gotowania makaronu.
  7. Podawajcie posypane listkami bazylii i parmezanem.



piątek, 2 sierpnia 2013

Melonowe gazpacho z bazyliowo miętową oliwą.

     Pozostając w klimacie upałów, mam dla Was propozycję na kolejną letnią zupę na zimno. Oto pyszne, lekkie i bardzo aromatyczne gazpacho z melona:) 
     Przed nami jeszcze kilka godzin pracy a potem pakujemy plecaki i lecimy na działeczkę. W lodówce, w jogurcie z kiszonymi cytrynami, curry, kolendrą, kurkumą i innymi aromatycznymi cudami marynują się już filety z kury na szaszłyki. W słoiczku czeka pozostała część miętowo bazyliowej oliwy, której użyję do sałatki z kus kusu i grillowanych warzyw a w butelkach chłodzi się zapas arbuzowej radości oraz buteleczka wypełniona sokiem z limonek i cytryn z dodatkiem brązowego cukru do napojów dla dorosłych, które w towarzystwie mięty i kostek lodu będziemy sączyć nad wodą. Cała micha mięsiw dla M. marynuje się również w mieszance przypraw o nazwie "co mi w ręce wpadło" pachnąc przy tym tak, że aż ślinka cieknie. Ziemniaczki do upieczenia w ognisku już zajęły swoje miejsce w torbie a Kocurą zajmą się moje Dziewczynki więc nie mam się czym martwić. Będzie nakarmiona, wyczesana, wymiziana, poganiana i noszona na rękach (uwielbia to!). No więc, smacznego i adios do poniedziałku Moi Mili!!:)





Składniki:
  • 1 melon Galia
  • 2 łyżki serka mascarpone
  • ok 5cm kawałek zielonego ogórka
  • 1/2 pęczka bazylii
  • ok 10 dużych listków mięty
  • 1/2 szklanki oliwy
  • łyżka soku z cytryny
Przygotowanie:
  1. Melona obierzcie, wypestkujcie i pokrójcie na kawałki. Ogórka również obierzcie i pokrójcie na kawałki.
  2. Przełóżcie melona i ogórka do blendera, dodajcie mascarpone i dokładnie zmiksujcie po czym wstawcie do lodówki.
  3. Miętę z bazylią i miętą dokładnie zmiksujcie i doprawcie sokiem z cytryny tak aby był wyczuwalny ale nie dominował nad ziołami.
  4. Podawajcie gazpacho w schłodzonych szklankach polane aromatyczną oliwą.
    Ps. Pozostała oliwą możecie użyć do sałatki z pomidorów albo tak jak ja planuję do sałatki z kus kusu z grillowanymi warzywami.



czwartek, 1 sierpnia 2013

Koktajl arbuzowo ogórkowy. Pyszny!!

     Zimny, orzeźwiający, słodki z delikatną nutką kwaśnej limonki i świeżością zielonego ogórka - fantastyczna rzecz na upalne dni. Naprawdę polecam!! Popełniony wczoraj na ploteczki z Dziewczynkami:) W lodówce chłodzi się cały dzbanek na dzisiejszy wieczór a jeszcze zrobię spory zapas na działkowy weekend, ale tym razem w wersji dla dorosłych;)






Składniki:
  • 2,3 kg arbuza (waga podana przed obraniem ze skóry)
  • jeden średni świeży ogórek (ok 150-200 g)
  • sok z limonki do smaku (ja dałam z połowy ale to zależy też od słodkości arbuza)
Przygotowanie:
  1. Arbuza obrać ze skóry i białej części, pozbawić czarnych twardych pestek i pokroić na kawałki.
  2. Ogórka obrać i również pokroić na kawałki.
  3. Całość dokładnie zmiksować. Nie potrzeba dolewać żadnych płynów gdyż arbuz składa się z wody i jeśli traficie na naprawdę soczysty to po zmiksowaniu otrzymacie ok 2 litrów pysznego, słodkiego napoju:)
  4. Po zmiksowaniu doprawić sokiem z limonki i wstawić do lodówki aby dobrze się schłodził. Podawać najlepiej w schłodzonych szklankach lub z kostkami lodu. Zróbcie a uśmiech sam się pojawi na twarzy:)