środa, 14 czerwca 2017

Kurczak w cytrynowej marynacie

          Komu, komu?! :) Kilka składników, chwila w kuchni i fantastyczny obiad na stół :) Pieczony kurczak to zawsze dobry pomysł, a pieczony w cytrynowej marynacie to wręcz plan idealny. I tak sobie myślę, że nie ma co się tu rozpisywać. Częstujcie się proszę przepisem, patrzcie i czujcie jak boskie zapachy po kuchni wędrują i rozkoszujcie się mięciutkim soczystym mięskiem :)



Składniki:
  • kurczak podzielony na części
  • skórka i sok z dwóch cytryn
  • kilka gałązek świeżego tymianku
  • 2 duże ząbki czosnku
  • dwie łyżeczki angielskiej musztardy (może być również Dijon)
  • łyżka miodu
  • sól i pieprz
  • młode ziemniaki
  • kilka ząbków czosnku (nie obranych ale lekko zmiażdżonych)
  • gałązki świeżego rozmarynu
  • oliwa
Przygotowanie:
  1. W moździerzu utrzyj na pastę 2 ząbki czosnku z odrobiną soli i tymiankiem, dodaj skórkę i sok z cytryn, musztardę oraz miód. Dokładnie wymieszaj składniki marynaty i natrzyj nią kurczaka. Świetnie się do sprawdzi torebka strunowa. Odstaw mięso do lodówki na 2 godziny.
  2. Nastaw piekarnik na 180 stopni. W brytfance ułóż umyte ziemniaki, dodaj do nich gałązki rozmarynu i czosnek, dopraw solą i pierzem, całość skrop oliwą i ułóż na nich kurczaka. Polej całość pozostałą marynatą i przykryj folią aluminiową. Piecz pod przykryciem 1,5 h po czym zdejmij folię i piecz kolejną godzinę aż kurczak i ziemniaki się ładnie zrumienią (w trakcie pieczenia już bez folii, podlewaj mięso sokami z dna brytfanki).

piątek, 27 stycznia 2017

Pęczotto z indykiem, pieczoną papryką i całą główką czosnku :)

     Witam Was dzisiaj z kanapy, otulona kocem po pachy, z herbatą imbirową z miodem w łapie i zapasem chusteczek w zasięgu nosa. Nie jest dobrze ale było zdecydowanie gorzej więc staram się nie marudzić. No chyba, że nadejdzie wieczór, P. wróci z pracy i zamrugam zalotnie czerwonymi oczętami, pociągając zalotnie zatkanym nosem, żeby podał mi coś pysznego, pomiział po plecach i przyniósł drugi kocyk. Niech dba a co! ;) Ale zanim to nastąpi to sobie poleżę na kanapie z kotami w ciepłych futerkach a Wy zerknijcie poniżej na przepis. Bardzo pyszny przepis. Robi dobrze kubkom smakowym i brzuszkom :) 



Składniki

  • 300 g pęczaku
  • 350 g polędwiczek z indyka
  • 2 duże czerwone papryki
  • główka czosnku
  • 1 duża cebula
  • 125 ml białego półwytrawnego wina
  • 2 litry bulionu warzywnego
  • 8 suszonych pomidorów
  • 1 łyżeczka mielonej ostrej papryki
  • 1 łyżeczka tartego świeżego imbiru
  • 1/2 szklanki tartego parmezanu
  • skórka i sok z 1/2 cytryny
  • 2 łyżki posiekanych z grubsza świeżych listków kolendry
  • 2 łyżki masła do smażenia + 2 do dodania na sam koniec gotowania
  • sól i pieprz
Przygotowanie:
  1. Paprykę ułóż w naczyniu do zapiekania, dodaj główkę czosnku przekrojoną w poprzek na pół i owiniętą folią aluminiową i piecz w 180 stopniach aż skórka na papryce zrobi się ciemna. Po upieczeniu przełóż paprykę do foliowej torebki i zawiąż (ułatwi to potem zdejmowanie skórki).
    Jak papryka ostygnie zdejmij skórkę i pozbądź się pestek po czym drobno posiekaj a czosnek wyciśnij na talerzyk.
  2. Bulion postaw na palniku obok patelni, na której będziesz gotować, tak aby był w zasięgu ręki i cały czas się lekko podgrzewał (musi być bardzo ciepły).
  3. Przygotuj pozostałe składniki: indyka pokrój w kawałki, cebulę w drobną kostkę, zetrzyj imbir, zetrzyj skórkę i wyciśnij sok z cytryny.
  4. Na dużej głębokiej patelni roztop 2 łyżki masła i zeszklij cebulę. Dodaj kaszę i praż często mieszając aż się zarumieni po czym dodaj wino. Jak odparuje zacznij dodawać porcjami bulion. mieszając od czasu do czasu.
  5. Jak pęczak będzie na wpół twardy dodaj indyka, paprykę, czosnek, suszone pomidory, ostrą paprykę oraz imbir.
  6. Podlewaj bulionem i mieszaj aż pęczak będzie miękki :)
  7. Na koniec dopraw solą i pieprzem do smaku, dodaj kolendrę, skórkę i sok z cytryny, pozostałe 2 łyżki masła i parmezan. Gdyby było zbyt gęste dodaj trochę bulionu i od razu podawaj.
    Smacznego! :)


poniedziałek, 5 grudnia 2016

Biała kiełbasa z ciecierzycą, kiszoną kapustą i pieczarkami w sosie pomidorowym

       Dziś w menu kolejne szybkie, jednogarnkowe danie, przyjemnie rozgrzewające brzuszki w chłodne dni ;) Pomysł powstał podczas spacerowania po sklepie z chęcią zjedzenia wszystkiego i niczego konkretnego. W koszyku wylądowała najpierw kapusta kiszona, potem był pomysł na sałatkę z ciecierzycy a stojąc w kolejce po kiełbaski zakiełkowała myśl, żeby to wszystko połączyć. Cóż...czy danie jest warte dzielenia się przepisem? Tak mi powiedziano, więc tadam! Zapraszam i życzę smacznego :*

 
Składniki:
  • 600 g białej surowej kiełbasy
  • 200 g kiszonej kapusty
  • 4-5 dużych pieczarek
  • puszka ciecierzycy (400g)
  • krojone pomidory w puszce (400g)
  • 500 g passaty
  • 1 duża cebula
  • 3 duże ząbki czosnku
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 1 łyżka estragonu
  • 1 łyżka słodkiej papryki mielonej
  • 1 łyżka mielonego kminku
  • kawałek chilli lub ostra mielona papryka (wedle uznania)
  • pół pęczka natki pietruszki
  • sól, pieprz
  • oliwa do smażenia
Przygotowanie:
  1. Na rozgrzaną oliwę dodaj posiekaną drobno cebulę, czosnek, estragon, kminek, słodką paprykę i chilli. Zmniejsz gaz i praż często mieszając aż cebula nieco zmięknie a przyprawy zaczną intensywnie pachnieć.
  2. Następnie dołóż odciśniętą i pokrojoną kapustę. Smaż przez 4-5 minut, dodaj koncentrat i smaż kolejne 4 minuty.
  3. Przełóż zawartość patelni na talerz, zwiększ gaz i daj mięso z kiełbasy (samo mięso bez flaka). Rozdrobnij i smaż aż się odrobinę zrumieni. Dodaj z powrotem kapustę z przyprawami, ciecierzycę wraz z wodą z zalewy, pomidory z puszki i passatę.
  4. Jak odparuje nadmiar wody i sos zgęstnieje dołóż pokrojone w plasterki pieczarki, duś jeszcze kilka minut i dopraw do smaku solą, pieprzem i posiekanymi listkami natki. Podawaj od razu z chrupiącą bagietką np. :)

niedziela, 23 października 2016

Ravioli z jagnięciną w sosie dyniowym z mlekiem kokosowym.

    Drogi Łasuchu, w związku z tym, że przez pół nocy zwijałam się z bólu, to dzisiaj bez dodatkowych opowieści zapraszam Cię na ravioli z jagnięciną w delikatnym dyniowym sosie i wracam pod kocyk. Smacznej niedzieli! :*




Składniki farszu:
  • 300 g mielonej łopatki jagnięcej
  • 1 duży ząbek czosnku
  • 1 łyżeczka skórki otartej z cytryny i soku z cytryny
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • łyżeczka świeżego startego imbiru
  • łyżka posiekanych listków kolendry
  • sól, pieprz
Przygotowanie:

Połącz wszystkie składniki i odstaw mięso do lodówki na co najmniej godzinę.

Składniki sosu:
  • 600 g dyni bez skóry
  • 3 duże ząbki czosnku
  • łyżeczka startego świeżego imbiru
  • łyżeczka przyprawy curry
  • łyżeczka czerwonej pasty curry
  • 1/4 szklanki posiekanej cebulki dymki (tylko jasnozielona część)
  • 125 ml gorącej wody
  • 100 ml mleka kokosowego
  • 3 łyżki masła
  • 3 łyżki soku z cytryny
  • 10 listków świeżej mięty
  • sól, pieprz
Przygotowanie:
  1. Dynię pokrój na kawałki takiej wielkości aby wygodnie było Ci ją mieszać podczas smażenia.
  2. W garnku lub głębokiej patelni roztop masło i dodaj do niego curry w proszku, pastę curry, tarty imbir i posiekany czosnek oraz dymkę.

Ciasto makaronowe:
  • 200 g mąki pszennej typ 00
  • 2 jajka (M)
  • pół łyżeczki soli
  • łyżka oliwy z oliwek
Przygotowanie:
  1. Do przesianej mąki dodaj pozostałe składniki i zagniataj aby się połączyły po czym przełóż ciasto na stolnicę/blat kuchenny i zagnieć aż powstanie elastyczne, gładkie ciasto.
  2. Na początku ciasto będzie się wydawało za suche ale tak ma być (ja o tym do tej pory nie wiedziałam i dolewałam sobie wody), w końcu wszystko ładnie się ze sobą połączy. Oczywiście, wiele zależy od wielkości jajek czy wilgotności mąki więc jeśli po ok 10 minutach ciasto cały czas się "sypie" możesz zwilżyć dłoń wodą i zagniatać dalej. Ale nie dolewaj wody do ciasta! 
  3. Kiedy już ręce opadną Ci z wysiłku a ciasto osiągnie upragnioną konsystencję, owiń je folią spożywczą i odłóż na bok na ok 20 minut. Po tym czasie możesz śmiało zabrać się za wałkowanie. Stopniowo zaczynając od poziomu 1 (mam na myśli ręczną maszynkę do makaronu) do poziomu 9. Poziom 1 - przepuszczasz przez maszynkę raz, składasz na trzy części i przepuszczasz przez maszynkę jeszcze raz. Analogicznie na poziomie 2. Potem już bez składania po jednym razie aż do poziomu 9.
Składanie ravioli:

dwie foremki o średnicy 6 i 10 cm
  1. Przy pomocy większej foremki wytnij z ciasta okrągłe placuszki i ułóż je w dwóch rzędach -jeden nad drugim.
  2. Na placuszkach z jednego rzędu połóż po łyżeczce farszu, brzegi ciasta zwilż wodą, połóż na wierzch placuszek z drugiego rzędu i dokładnie sklej oba - po czym przy pomocy mniejszej foremki wytnij już gotowe ravioli. 
  3. Odkładaj na ściereczkę posypaną mąką a następnie gotuj w osolonej wodzie przez 3 minuty.
  4. Ugotowane ravioli przekładaj od razu do gorącego sosu, dosłownie na chwilkę i od razu podawaj. Smacznego :)



wtorek, 11 października 2016

Aromatyczna jagnięcina z prażonym makaronem

       Jesień pełną gębą. Nie lubię, tak bardzo. Jedyne co mi w tym czasie humor poprawia to adekwatna do pogody kuchnia. Rozgrzewająca, pełna mocnych aromatów, taka, która dla brzuszka robi tak dobrze jak grube skarpety i kocyk gdy za oknem płacze niebo, a wiatr przenika każdą nitkę coraz grubszych okryć wierzchnich i powoduje, że robi się ze mnie jedna wielka gęsia skórka. Dlatego też w pracy mam przedłużenie ręki w postaci kubka z herbatą z imbirem, cytryną, miodem i jabłkiem a w domu kocyk, grube skarpety i zapachy curry, chilli, imbiru i cynamonu z kuchni. Obecnie testujemy z P. różne kombinacje z jagnięciną. Dzisiaj mam dla was połączenie jagnięciny z indyjskimi przyprawami oraz włoskim makaronem;) Czy to połączenie się sprawdza? Naszym zdaniem owszem. Bardzo nawet. Dlatego też zachęcam do testów i smakowania. Będzie wam cudnie pachniało a brzuszki będą szczęśliwe ;)



Składniki:
  • 0,5 kg mielonej łopatki jagnięcej
  • 1 średnia marchewka
  • 1 łyżeczka przyprawy curry
  • 2 łyżeczki wędzonej słodkiej papryki
  • 1/4 łyżeczki cynamonu
  • 2 łyżki sosu tikka masala
  • kawałek chilli
  • 2 ząbki czosnku
  • 3 listki laurowe
  • 2 średnie pomidory
  • 250 ml wody
  • 200 g pełnoziarnistego makaronu spaghetti
  • oliwa do smażenia
  • sól, pieprz do smaku
Przygotowanie:
  1. Na kilku łyżkach oleju upraż surowy, połamany na małe kawałki makaron aż zbrązowieje, następnie przełóż go na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym.
  2. Na pozostałą po makaronie oliwę daj przyprawy (curry, papryka, posiekane chilli, czosnek, listki laurowe, cynamon, tikka masala) i smaż na małym ogniu przez kilka minut aż zaczną intensywnie pachnieć.
  3. Dodaj startą na grubych oczkach marchewkę oraz pokrojone w kostkę pomidory i smaż przez 5 minut mieszając od czasu do czasu. Dołóż mięso i smaż kolejne kilka minut po czym dodaj uprażony wcześniej makaron i wodę. Przykryj i duś do momentu aż makaron się ugotuje a woda odparuje. Dopraw do smaku solą i pieprzem i dodaj posiekane niedbale listki kolendry.

czwartek, 15 września 2016

Razowa tarta z kurkami, karmelizowaną cebulą i serem camembert

       Przepis miał być tu już jakiś czas temu ale.... P z takim zapałem czyścił ostatnio kartę pamięci aparatu, że wyczyścił również sesję tarty;) Zdjęcie poniżej to jedyne jakie zostało i zostało zrobione telefonem. Nie chciałam go wrzucać ale nie miałam kiedy ponownie zabrać się za jej pieczenie, więc jeśli chcecie jeszcze skorzystać z przepisu zanim kurki znikną z obiegu na co najmniej rok, to musicie mi wybaczyć słabą jakość ;)
       Od poprzedniego wpisu rzadko byłam w kuchni niestety. Ostatnie tygodnie były intensywne w różne towarzyskie wydarzenia, pracę po godzinach częściej niż chciałam ;) i permanentne zmęczenie. Powoli odsypiam, ogarniam i dochodzę do siebie. Swoje graty w nowym lokum w końcu udało mi się ogarnąć tak, że nie muszę już kombinować gdzie je upchnąć. Kajtek zdaje się przyzwyczajać do tego, że nie może biegać po podwórku przez całą noc a jego jedynym spacerniakiem jest balkon na VI piętrze. Brak biegania po osiedlu poskutkował jednak tym, że nam się chłopak nieco roztył więc obecnie jest na diecie. Aaaa i hmmm... wybraliśmy się z P. do schroniska na Paluchu i no cóż...jakby to ująć... wróciliśmy z kotem :) Maluchem Ryszardem, wystraszonym nieziemsko pieszczochem. Rychu dwa dni spędził pod łóżkiem w sypialni, sycząc na nas ostrzegawczo ale jak już postanowił się z sypialni wychylić tak teraz mamy petardę w mieszkaniu, która porusza się z prędkością światła, skacze nieziemsko wysoko, z Juki zrobiła sobie drapak i wyjada Kajtkowi jedzenie z miski a mi cukinię z patelni :) Życzę Wam smacznego i korzystając z przypływu weny idę spisywać pomysły na aktywne spędzenie czasu w kuchni. Buziak :*


Składniki:

Ciasto:
  • 150 g mąki żytniej razowej typ 2000
  • 50 g mąki pszennej typ 650
  • 1 łyżeczka soli
  • 100 g zimnego masła
  • 50 ml bardzo zimnej wody
Farsz:
  • 250 g małych kurek
  • łyżka posiekanego świeżego tymianku
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki masła
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 duża cebula
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • ser camemberte
  • sól, pieprz
Masa jajeczna:
  • 3 jajka + 1 żółtko
  • 3 łyżki parmezanu
  • 200 ml śmietany 30%
  • sól, pieprz
Przygotowanie:
  1. Mąkę połącz z masłem tak aby powstały drobne grudki (najlepiej rób to samymi palcami lub nożem żeby nie ogrzewać masła) po czym dodaj sól i wodę. W miarę szybko zagnieć ciasto, uformuj kulę, owiń folią spożywczą i schowaj do lodówki na 30 minut.
  2. Cebulę pokrój w piórka. Na patelni rozgrzej oliwę i dodaj do niej łyżkę masła oraz cebulę. Smaż na małym ogniu przez 5 minut i dodaj tymianek oraz cukier. Smaż na wolnym ogniu aż cebula zmięknie, skarmelizuje się i nabierze złocistego koloru. Odstaw na bok
  3. Kurki dokładnie oczyść i jeśli masz większe sztuki, podziel je na mniejsze części.
  4. Na rozgrzane masło dodaj przeciśnięty przez praskę czosnek oraz kurki. Smaż 5 minut na średnim ogniu. Dopraw nieco solą oraz pieprzem, zdejmij z patelni i odstaw.
  5. W misce wymieszaj jajka z parmezanem i śmietaną oraz dopraw sporą szczyptą soli i pieprzu.
  6. Ciasto cienko rozwałkuj na kształt okręgu i wyłóż nim formę do tarty. Wstaw do piekarnika rozgrzanego do 210 stopni na 12 minut.
  7. Zmniejsz temperaturę do 190 stopni.
  8. Na podpieczonym spodzie rozłóż równo cebulę, plastry sera oraz kurki, wlej masę jajeczną i wstaw do piekarnika na ok 25-30 minut aż masa się zetnie.
  9. Idealna na ciepło jak i na zimno, posypana tartym parmezanem i listkami tymianku :)

piątek, 19 sierpnia 2016

Sałatka z kaszy jaglanej z avocado, kurczakiem, selerem naciowym i sezamem.

     Kolejna zmiana adresu za mną. Kiedy w grudniu zamknęłam za sobą drzwi, zostawiając za nimi 11 lat przeszłości, nie sądziłam, że przyzwyczaję się do mieszkania bez współlokatora. Powroty do pustego mieszkania, cisza taka, że aż było ją słychać doprowadzały mnie do szału. Wieczory spędzałam zatem albo z nosem w książce (teraz zawsze mam jakąś przy sobie) albo na telekonferencji z UK. Z czasem przywykłam do życia singielki i taki stan rzeczy zaczął mi bardzo odpowiadać po czym skończył się szybciej niż się zaczął ;) I tak oto zanim się obejrzałam zaczęłam pakować swój dobytek i przewozić pod nowy adres. Wspólny adres:) Cierpliwość P. przy tym jak robiłam rewolucję w mieszkaniu próbując zmieścić swoje graty, bezcenna (i tu należą mu się brawa;)) Przez tydzień snułam się po mieszkaniu odsuwając na bok pudła i torby... bo przecież ja się NIE POMIESZCZĘ! Najgorzej było z kuchnią. Kilka lat blogowania odbiło się zbieraniem przeróżnych gadżetów, talerzyków, miseczek i innych garnuszków. Musiałam więc zrobić selekcję. Niewiele to dało ale przynajmniej nic nam się już nie przewraca pod nogami.... nooo poza Kajtkiem, który uwielbia rozkładać się w przejściach albo akurat tam gdzie Ty musisz postawić stopę. Tak więc, rozpakowana, upchnąwszy wszystkie graty tak, żeby nie biły po oczach, mieszkam sobie nie sama i dobrze mi z tym :)
       A teraz słów kilka o dzisiejszym przepisie. Sałatka. Zdrowa (dużo zielonego), pożywna (bo kasza, avocado i kurczak) i idealna zarówno na zimno jak i na ciepło. Wiecie co....napiszę krótko. Zróbcie ją koniecznie i się przekonajcie, że zdrowe może być też pyszne. A teraz dokończę sobie jakże niezdrową słodką bezę z kremem i malinami, mniiiaaamm :) Buzi Łasuchy i wspaniałego dnia Wam życzę :*
 
 
Składniki:
  • 150 g kaszy jaglanej
  • 1 avocado
  • 1/2 pęczka natki pietruszki
  • 2 łyżki ziaren sezamu
  • sok z 1 limonki
  • 350 g fileta z kury
  • 2 łodygi selera naciowego z listkami
  • 1 łyżeczka suszonej bazylii
  • 1 łyżeczka suszonego oregano
  • 5 łyżek oliwy z oliwek
  • sól, pieprz do smaku
Przygotowanie:
  1. Kaszę ugotuj według instrukcji podanej na opakowaniu (ja zazwyczaj gotuję ją kilka minut krócej bo lubię al dente).
  2. Filety z kury umyj, ugotuj w osolonej wodzie, ostudź i pokrój w kostkę.
  3. Avocado i łodygi selera pokrój w kostkę a listki selera i natkę posiekaj.
  4. W dużej misce wymieszaj kaszę z kurczakiem i pozostałymi składnikami. Dopraw do smaku solą i pieprzem i podawaj na ciepło lub na zimno. W obu wariantach smakuje wybornie :)