czwartek, 29 sierpnia 2013

Bardzo aromatyczny gulasz z dyni i kalafiora.

    Czy Wy, podobnie jak ja odnosicie wrażenie, że jesień (i to w tej ponurej wersji) czai się gdzieś za rogiem i wyskoczy w najmniej oczekiwanym momencie? Ehhh... ogarnia mnie jesienny klimat. Nic, tylko koc, kubek gorącej herbaty z miętą i cieplutkie mrrruuuczando na kolanach... Lato zdecydowanie było zbyt krótkie, urlop minął zbyt szybko a przecież do jesieni muszę się psychicznie przygotować! Potrzebuję na to nieco więcej czasu niż kilka dni... a wydaje mi się, że tylko tyle ciepła zostało. Ja, dziecko lata nigdy nie potrafię się odnaleźć na początku jesiennego sezonu. Za oknem coraz wcześniej robi się ciemno i wieczory zimne jakieś. A może wymyślam, może jeszcze lato trwać będzie, choć przez chwilę? Może jeszcze zaskoczą nas gorące promienie słońca?? Hę? Tak czy siak w mojej kuchni wyczarował się iście jesienny rarytas. Idealny na chłodny wieczór, gdy wracacie zmarznięci do domu po ciężkim dniu pracy. Możecie przygotować wcześniej a potem odgrzać. Pachnie cudownie, smakuje "palce lizać!" a jesienią na pewno was rozgrzeje. Oto mój pierwszy, pyszny i bardzo aromatyczny bezmięsny gulasz dyniowy:)







Składniki:
na 4-6 porcji
  • 0,6 kg dyni po oczyszczeniu z pestek i skóry (ja użyłam hokkaido)
  • 2 średnie cebule
  • 2 duże dojrzałe pomidory
  • 1 średnia marchewka
  • 1 duży ziemniak
  • 2 spore ząbki czosnku
  • 5 różyczek kalafiora
  • 2 łyżki przyprawy curry
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki świeżego lub mielonego imbiru
  • sól, pieprz
  • oliwa do zeszklenia cebuli
  • opcjonalnie kawałeczek chilli - ilość zależy już od waszych upodobań:)
Do podania: ryż basmati, placki pita, makaron lub nic:)

Przygotowanie:
  1. Na początku przygotujcie sobie wszystkie składniki. Przyprawy w miseczce, warzywa na dużym talerzu jedno obok drugiego: dynię pokrójcie na kawałki jednego kęsa, kalafiora podzielcie na małe różyczki, marchew obierzcie i pokrójcie w talarki ok 0,5 cm grubości, ziemniaka obierzcie i pokrójcie w kostkę (mniejszą niż dynię) po czym zalejcie go wodą, żeby nie ściemniał, cebule i czosnek posiekajcie w drobną kostkę i połóżcie na osobnym talerzyku obok siebie, pomidora pokrójcie na małe kawałki. W ten sposób zaoszczędzicie sobie pracy i o niczym nie zapomnicie:)
  2. Cebule zeszklijcie na kilku łyżkach oliwy po czym dodajcie czosnek. Smażcie przez ok 1,5 minuty pilnując aby się nie zrumienił (bo będzie gorzki) i dodajcie przyprawy. Wymieszajcie i smażcie przez 1 minutę. Dodajcie pomidory i smażcie na małym ogniu aż powstanie gęsta pasta. Jeśli chcecie dodać chilli to jest to odpowiedni moment, żeby całe danie przeszło jej smakiem i aromatem oraz nabrało ostrości.
  3. Dodajcie ziemniaki, marchew i kalafiora. Przesmażcie przez 2 minuty po czym dołóżcie dynię. Całość zalejcie wodą tak, aby prawie przykryła całość, przykryjcie pokrywką i duście na średnim ogniu do czasu aż warzywa zmiękną a nadmiar wody odparuje i danie zgęstnieje. Nie powinno to zająć więcej niż 30-40 minut. 
  4. Jeśli do tego czasu nie odparuje nadmiar wody a warzywa będą już gotowe, możecie zagęścić danie rozgniatając część warzyw tłuczkiem do ziemniaków.
  5. Na koniec doprawcie solą i pieprzem do smaku. 



wtorek, 27 sierpnia 2013

Ravioli z łososiem, ricottą i prażonymi migdałami w sosie śmietanowo-cytrynowym.

     Jeśli jeszcze nie zaczęliście robić ciasta to mam małą uwagę dla noszących biżuterię na palcach. Koniecznie ją zdejmijcie! Ja zapomniałam o swoim pierścionku i ciężko było go potem wyczyścić;)
     Zanim zdecydowałam się umieścić ten przepis, przetestowałam go na 6 osobach. Od każdej z nich usłyszałam miłe słowo: "Pycha!", więc chyba nie muszę nic więcej dodawać:)






Składniki farszu:
na ok 30 sztuk
  • 3 łyżki ricotty
  • 120 g mięsa surowego łososia
  • ok 1/2 szklanki prażonych płatków migdałów + 1/3 do dekoracji 
  • skórka otarta z 1/3 cytryny + łyżeczka soku
  • spora szczypta soli i pieprzu do smaku
Składniki sosu: 
na 4 porcje
  • 300 ml słodkiej śmietany 18%
  • duży ząbek czosnku
  • skórka otarta z jednej cytryny
  • sól i pieprz do smaku
Przygotowanie:
  1. Mięso łososia pokrójcie w drobną kostkę i wymieszajcie z pozostałymi składnikami, zostawiając 1/3 płatków migdałów do dekoracji. Odstawcie farsz do lodówki.
  2. Ciasto na makaron przygotujcie według tego przepisu i rozwałkujcie je za pomocą maszynki na poziomach od 1 do 5 po 2-3 razy na każdym. Oprószcie mąką i odłóżcie na bok. Przygotujcie 2-3 takie blaty i potnijcie je wzdłuż na paski o szerokości 10 cm.
  3. Na każdym pasku makaronowego ciasta, układajcie po środku po łyżeczce farszu w odstępach ok 5-6 cm między sobą. Posmarujcie ciasto wokół farszu roztrzepanym lekko białkiem jajka lub wodą, przykryjcie drugim paskiem i dokładnie dociśnijcie ciasto wokół farszu - zaczynając od brzegu wzdłuż paska - tak, aby oba paski ciasta dobrze się skleiły a w okół farszu nie było powietrza.
  4. Za pomocą radełka, specjalnych wycinarek do ravioli, noża, lub okrągłej foremki do wycinania ciastek wytnijcie pierożki. Gotujcie je w osolonej wodzie (z dodatkiem łyżeczki octu jeśli używacie czerwonego ciasta) przez 2 minuty od wypłynięcia na wierzch. 
  5. Na patelnię wlejcie śmietanę i dodajcie pozostałe składniki. Wymieszajcie i od razu włóżcie ravioli. Podgrzewajcie na małym ogniu aż sos zacznie gęstnieć. Wyłączcie gaz i podawajcie posypane pozostałymi migdałami i skórką z cytryny.



Domowy makaron. Czerwony!

   Wróciłam! Nie powiem, że wypoczęta bo bym skłamała;) Na urlopie zazwyczaj mało odpoczywam, ale jestem zadowolona i przede wszystkim wyspana:) Miniony weekend był bardzo intensywny gdyż gości mieliśmy od czwartku do niedzieli, a nawet do wczoraj (wczoraj wyjechały moje Dziewczynki). Dom pełen ludzi w tym dzieci, które uwagę moją pochłaniały w 100%, bo ciocia jest super i bawi się z nami cały czas;) Mała Suzie wymyśliła pokaz mody, czyt. wyjmujemy wszystkie sukienki, szpilki i dodatki cioci i się przebieramy co chwilę w coś innego. Ale, ale to nie wszystko... był wybieg, muzyka, fryzury, makijaże, kamera, aparaty - pełen profesjonalizm. Dziewczynki były zachwycone, do czasu... do czasu zmywania makijażu, a dokładnie tuszu z rzęs;) Były piski i jęki ale dały radę. Moje małe modnisie. Dwa tygodnie minęły nawet nie wiem kiedy. Przeprowadzka, o której pisałam w jednym z poprzednim postów, przybrała nieco inny kierunek niż planowany ale i tak wyszło dobrze i mam nadzieję, że dobrze już pozostanie:)
    Jeśli o makaron chodzi, to jest to moje drugie podejście i muszę przyznać, że z lepszymi efektami. Przed oczyma rysuje mi się obraz babci Reni, stojącej przy stolnicy z z zakasanymi rękawami i płynnymi, zwinnymi ruchami tnącej rozwałkowane, pocięte na paski i ułożone jeden na drugim ciasto na nitki do rosołu (najlepszego z domowym makaronem!). Potem odbywało się rozsypywanie makaronu na rozłożonym płótnie podsypanym mąką i czekanie aż wyschnie. Moja ciekawość zawsze była silniejsza, więc latałam do tego płótna co chwilę i dusiłam drobne niteczki, żeby sprawdzić czy są już suche. No i oczywiście nigdy nie mogło zabraknąć mojego ulubionego dania... świeżego, ugotowanego makaronu z samym masłem - aż mi się buzia cieszy na to wspomnienie:)
     A u Was też była taka "domowa produkcja"?




Składniki:
  • 300 g mąki tortowej
  • 300 g mąki pszennej zwykłej
  • 4 jajka (małe)
  • 1 żółtko 
  • 80 g obranego i utartego na drobnych oczkach buraka (surowego)
  • łyżeczka soli
  • łyżeczka oliwy
Przygotowanie:
  1. Mąkę przesiejcie do dużej miski. Dodajcie resztę składników i wyrabiajcie ciasto. W razie potrzeby możecie dodać trochę letniej wody lub więcej mąki. Wszystko zależy os wilgoci maki i ilości soku w utartym buraku.
  2. Zagniatajcie ciasto ok 15 minut aż będzie gładkie i elastyczne. Gotowe ciasto owińcie folią i odłóżcie do lodówki na 30 minut.
  3. Następnie podzielcie ciasto na kawałki i rozwałkujcie. Jeśli macie maszynkę do wałkowania i cięcia makaronu to wałkujcie po 2-3 razy na poziomach od 1 do 5-6 a jeśli nie to ręcznie do grubości 1-1,5 mm. 
  4. Rozwałkowane ciasto odłóżcie na ok 10 minut do podsuszenia, po czym potnijcie na dowolne długości i szerokości. Ja zrobiłam tagliatelle, pappardelle, farfalle i krótkie nitki jak do rosołu. Zostawiłam też trochę ciasta na ravioli, na które przepis pojawi się jeszcze dzisiaj na blogu:)



wtorek, 20 sierpnia 2013

Smażone świeże śledzie:)

     Świeże śledzie kupiłam po raz pierwszy. Na początku nie wiedziałam co z nich zrobić a potem pomyślałam, że smażone w głębokim tłuszczu będą idealne na przekąskę przed obiadem. Podane z orzeźwiającą sałatką i sosem na bazie soku z limonki wyszły bardzo, bardzo na TAK!;)





Składniki:
dla 2-3 osób 
  • 0,5 kg oczyszczonych świeżych śledzi
  • sól, pieprz
  • mąka do oprószenia
  • olej do smażenia
Sos:
  • sok z jednej sporej limonki
  • łyżeczka octu z białego wina
  • łyżka sosu ostrygowego
  • 1-2 łyżeczki miodu dla wyrównania smaku
  • 1/2 czerwonej cebuli posiekanej w drobną kosteczkę
  • kilka plasterków imbiru
  • suszone chilli wedle uznania
Sałatka:
  • 2 szklanki świeżych listków szpinaku
  • 3-4 większe rzodkiewki
  • 1/2 dużej marchewki
  • oliwa
  • sok z cytryny
  • sól, pieprz
 Przygotowanie:
  1. W głębokiej patelni rozgrzejcie tyle oleju, żeby rybki były zanurzone do połowy po ich ułożeniu.
  2. Śledzie umyjcie osuszcie i dobrze doprawcie solą i pieprzem. 
  3. W czasie kiedy olej będzie się rozgrzewał przygotujcie sos: wymieszajcie ze sobą wszystkie mokre składniki, cebulę i imbir dodając na samym końcu. W razie uznania zmieńcie proporcje poszczególnych składników według własnego smaku:) Gotowy sos odstawcie na bok, żeby składniki się połączyły.
  4. Sałatka: szpinak umyjcie i dobrze osuszcie. Marchewkę obierzcie, umyjcie i pokrójcie w tzw. słomkę po czym włóżcie ją do miseczki z zimną wodą, żeby nie straciła chrupkości. Rzodkiewki umyjcie i osuszcie a następnie pokrójcie w cienkie plasterki i również włóżcie je do zimnej wody.
  5. Jak olej jest już dobrze rozgrzany, oprószcie śledzie mąką i ułóżcie na patelni. Smażcie je przez 2-3 minuty z każdej strony aż ładnie się zrumienią. Po usmażeniu osączcie z tłuszczu na papierowym ręczniku.
  6. W trakcie smażenia się śledzi dokończcie sałatkę. Wymieszajcie szpinak, marchewki i rzodkiewki z odrobiną oliwy i soku z cytryny. Doprawcie solą i pieprzem i podawajcie jak na zdjęciach lub we własny sposób:) Możecie dołączyć do całości kilka cząstek cytryny jakby nie każdy lubił takie połączenie smaków w sosie:) 
Ps. Śledzie mają sporo cieniutkich, drobnych ośki, które smażone w głębokim tłuszczu stają się kruche i chrupiące, nadające się do zjedzenia:)



poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Lody morelowe:)

    Do takich pyszności nie potrzebne żadne wstępy!
Ps. A może to kwestia mojego urlopowego rozleniwienia;)





Składniki:
  • 200 ml smietany 30%
  • 200 ml mleka 3,2%
  • 450 g słodkich moreli
  • 1/3 szklanki brązowego cukru
  • jeden cukier waniliowy
  • 1/2 łyżeczki mielonego kardamonu
Przygotowanie:
  1. Morele umyjcie i wypestkujcie. Włóżcie je do garnka, zalejcie wodą i wstawcie na bardzo mały gaz. Duście aż się rozpadną a sok odparuje.
  2. Całość dokładnie zmiksujcie i przetrzyjcie przez sito. Włóżcie z powrotem do garnka i dodajcie kardamon oraz cukier (jego ilość zależy od naturalnej słodkości owoców). Mieszajcie aż cukier się rozpuści po czym odstawcie do ostudzenia.
  3. Wymieszajcie z mlekiem oraz śmietaną, przelejcie do pojemnika i wstawcie do zamrażarki. Mieszajcie widelcem co kilkanaście minut.


sobota, 17 sierpnia 2013

Tagliatelle z kurczakiem i pomidorami.

    Planowałam wrzucić ten przepis kilka dni temu ale urlopowanie nas pochłonęło i ciężko było mi się za to zabrać. Mam nadzieję, że mi wybaczycie;)
    Zapraszam Was na pyszny obiad i uciekam dalej smażyć się na słonku. Cmok:*






Składniki:
na 3 porcje
  • 6 gniazdek pełnoziarnistego makaronu tagliatelle
  • 300 g fileta z kury
  • 6 połówek suszonych pomidorów
  • garść listków bazylii
  • szklanka pomidorków koktajlowych
  • 1-2 ząbki czosnku
  • 350 ml słodkiej śmietanki 18%
  • sól, pieprz
  • 3 łyżki oliwy
Przygotowanie:
  1. Na suchej patelni skarmelizujcie przekrojone na pół pomidorki koktajlowe - tylko od strony rozcięcia i odłóżcie na bok.
  2. Mięso pokrójcie na kawałki wielkości jednego kęsa, doprawcie solą i pieprzem i zrumieńcie na oliwie. Następnie odłóżcie na bok.
  3. W osolonej wodzie ugotujcie makaron - al dente rzecz jasna:)
  4. Pod koniec gotowania makaronu wstawcie na średni gaz głęboką patelnię. Wlejcie śmietanę, dodajcie wyciśnięty przez praskę lub drobno posiekany czosnek, posiekane suszone pomidory i usmażone mięso. Doprawcie sos solą i pieprzem. Jak śmietana zacznie gęstnieć dodajcie porwane listki bazylii i karmelizowane wcześniej pomidorki koktajlowe. Wymieszajcie i wyłączcie gaz. Odcedźcie ugotowany makaron (zostawiając jak zwykle troszkę wody z gotowania w razie gdyby sos okazał się zbyt gęsty) i dodajcie go do sosu. Wymieszajcie i od razu podawajcie. Smacznego!



piątek, 9 sierpnia 2013

Naleśniki z dodatkami, trochę inaczej podane;)

    Dzisiaj szybki pomysł na naleśniki nieco inaczej niż zwykle. Upał za oknem daje się we znaki gotującym (czyli m.in. dla mnie), którzy stojąc długi czas przy włączonej kuchence przechodzą prawdziwe męki. Chcąc zatem oszczędzić sobie podwójnego smażenia - naleśników osobno a farszu osobno - wrzuciłam wszystko do jednej miski (kierując się pomysłem koleżanki), doprawiłam, wymieszałam i szybciutko usmażyłam małe placuszki. Do tego jak kto woli, sos czosnkowy (ja) albo ketchup (M.). Jeśli zatem Wam również nie uśmiecha się parowanie przy gorącej kuchence, polecam ten przepis lub coś na zimno, np. kanapkę;) Jutro na dzień dobry zapraszam na mrożone mleko z espresso a tym czasem odliczam już godziny do rozpoczęcia urlopu:)






Składniki:
dla 4 osób
  • 2 szklanki* mąki pszennej
  • 2 szklanki mleka
  • 1 jajko
  • szklanka tartego żółtego sera
  • szklanka startych na grubych oczkach pieczarek
  • 250 g fileta z kury pokrojonego w drobną kosteczkę
  • dwie łyżki curry w proszku
  • łyżka suszonego oregano i bazylii
  • sól, pieprz
  • opcjonalnie czosnek
* szklanka to miarka o poj. 250 ml

Przygotowanie:

    W dużej misce wymieszajcie mąkę z mlekiem i jajkiem - powinniście uzyskać gęste ciasto, które nie będzie się wylewało z łyżki. Dodajcie przyprawy i dokładnie wymieszajcie. Na koniec dodajcie mięso, ser i pieczarki i jeszcze raz wymieszajcie. Smażcie placuszki partiami na rozgrzanej oliwie. Na początek proponuję usmażyć jeden placuszek, żeby sprawdzić czy ciasto jest odpowiednio doprawione.