piątek, 30 marca 2012

Szafranowe risotto

      Risotto to jedna z najbardziej popularnych potraw kuchni włoskiej. Nieco skomplikowana, wymaga dużo uwagi, cierpliwości i trochę miłości;) Mnie osobiście uspokaja jego wolne przyrządzanie. Lubię je robić, kiedy wiem, że nie będę musiała się spieszyć. Kiedy wiem, że mogę mu poświęcić należytą uwagę. Spokojna muzyka w tle, siekanie cebuli, czosnku...przygotowanie wszystkich niezbędnych składników bez pośpiechu, żeby niczego nie przeoczyć, żeby wszystko było "jak trzeba"....żeby risotto zostało odpowiednio "dopieszczone". Ehhh rozmarzyłam się troszkę:)
To chyba przez to, że mam w planie przygotować to danie jutro dla mojej kochanej sis, a w niedzielę dla mamuni i brata...Weekendzik spędzam na wsi! w końcu, nareszcie!:) Chwile spędzone z bliskimi będą o tyle cenniejsze, że święta spędzimy osobno...Już odliczam godziny do końca dnia w Kancelarii, do szybkiego powrotu do domu po bagaż, po kilka uśmiechów M. bo przecież nie będzie mnie aż dwa dni! i jeszcze gotów zatęsknić...albo ja:) hehehe
      No, ale wracając do risotto...można je przyrządzić na wiele sposobów: z grzybami, z owocami morza, z warzywami, z kurczakiem, z pomidorami, z karczochami, albo po prostu z samym parmezanem...mogłabym jeszcze długo wymieniać. Ja sobie upodobałam ostatnio wersję z szafranem, suszonymi pomidorami i świeżą bazylią. Mam nadzieję, że uda mi się Was zachęcić do przygotowania tego dania mimo, iż potrzeba tu trochę czasu i uwagi:)


Składniki:
przepis na jedną porcję
  • pół szklanki ryżu do risotto (ja użyłam carnaroli)
  • 1/2 cebuli
  • 3 połówki suszonych pomidorów (ja użyłam tych bez zalewy, ale ale jeśli macie te w zalewie, to też mogą być)
  • ząbek czosnku,
  • szczypta szafranu
  • kilka listków bazylii (razem z łodyżką)
  • bulion warzywny lub drobiowy (na jedną porcję zużyłam ok 400 ml ale lepiej przygotować więcej)
  • 1/2 kieliszka ulubionego białego wina (wytrawnego bądź półwytrwanego)
  • łyżka masła
  • dwie łyżki tartego parmezanu (plus trochę do posypania)
  • dwie łyżki oliwy
  • sól, pieprz


Przygotowanie:

Posiekajcie cebulę w drobną kostkę, podobnie jak czosnek i łodyżkę bazylii (od Jamiego Olivera nauczyłam się nie wyrzucać tej aromatycznej części ziół;)). Pomidory pokrójcie na małe kawałki.




Podgrzejcie bulion i zostawcie na małym gazie ponieważ bulion w trakcie dolewania do risotto musi być cały czas gorący!
Rozgrzejcie oliwę na dużej patelni (jeśli jednak będziecie przyrządzać więcej porcji, polecam użycie dużego garnka). Włóżcie cebulę, pomidory, czosnek i posiekane łodyżki bazylii. Smażcie na małym ogniu, nie rumieniąc, przez ok 10 minut, po czym wsypcie ryż. Wymieszajcie.


 Dolejcie wino i wymieszajcie. Poczujecie przy tym fantastyczny aromat:) Mieszajcie, aż ryż wchłonie cały płyn a alkohol odparuje. Zmniejszcie ogień. A teraz musicie uważać. Dolewajcie kolejno po chochli bulionu i mieszajcie. Zanim wlejecie kolejną chochlę poczekajcie, aż ryż wchłonie cały bulion. Dolewajcie bulionu, aż ryż zmięknie, ale w środku pozostanie lekko twardy. Potrwa to ok około 30 minut.


Zdejmijcie risotto z ognia i sprawdźcie jego smak. Powinno być lekko niedosolone. Pamiętajcie!, że parmezan jest dość słony. Dodajcie masło, parmezan i pokrojone listki bazylii, wymieszajcie. Danie powinno mieć kremową i półpłynną konsystencję - w razie potrzeby dolejcie trochę bulionu. Przykryjcie pokrywką i odstawcie risotto na trzy minuty, żeby odpoczęło. Spróbujcie i ewentualnie doprawcie solą lub parmezanem. Podawajcie od razu posypane parmezanem z kilkoma kroplami oliwy extra virgin.



środa, 28 marca 2012

Ale "JAJA" ;)

       Nie wiem jak Wam, ale mnie się już znudziły stare dobre jajka w majonezie, które od lat goszczą na moim wielkanocnym stole. I żeby sprawa była jasna, cały czas je lubię, tylko jak długo można podawać to samo?! Rutyna chyba każdego w końcu zaczyna męczyć;) Droga Mamuniu oczywiście w majonezie też będą (nie dopuściłaby, żeby ich zabrakło;)), ale trzeba w końcu iść na przód! Otworzyć się na nowości...a nóż! okażą się lepsze od zwykłych jaj w majonezie. Nie zabraknie również jaj faszerowanych, ale i na te znajdę sposób, żeby je nieco "odświeżyć". A tym czasem... A tym czasem udało mi się zrobić jajo wytrawnie, smacznie (póki co to tylko moje zdanie, jutro mam nadzieję sprawdzą to pewni wkrótce mama i wkrótce tata oraz przyszła Pani Notariusz) i bardzo łatwo. Zatem przedstawiam Wam te oto (mini)Baby z jajem;)


Składniki:
przepis na 4 sztuki
  • 4 jajka najlepiej średniej wielkości
  • ciasto francuskie
  • 1/2 białej cebuli
  • 3 połówki suszonych pomidorów (ja użyłam tych bez zalewy)
  • kilka suszonych grzybów (ale niekoniecznie)
  • kilka listków bazylii
  • dwie łyżki oliwy
  • sól
  • pieprz
  • opcjonalnie posiekana chilli




Przygotowanie:
Zacznijcie od nastawienia piekarnika do 200 stopni oraz wykrojenia kółek z ciasta francuskiego, ja użyłam do tego foremki o średnicy 11 cm. Wypełnij ciastem papilotki na babeczki, włóż do formy i wstaw do lodówki. Pamiętajcie, że ciasto francuskie po jakiejkolwiek obróbce typu wałkowanie, wycinanie itp. należy wstawić na kilka minut do lodówki, żeby stężało. Grzyby namocz na chwilę w ciepłej wodzie, żeby zmiękły. W tym czasie posiekaj cebulę w drobną kostkę. Podobnie potraktuj pomidory i odciśnięte z nadmiaru wody grzyby. Rozgrzej na patelni oliwę i podsmaż cebulę z pomidorami i grzybami. Smaż, aż cebula się zeszkli i wszystko lekko zmięknie. Dopraw do smaku solą i pieprzem i zostaw do ostygnięcia.
Wyjmij formę z lodówki i do każdej "miseczki" z ciasta nałóż po łyżeczce (ew. 1,5) cebulki z pomidorami i grzybami. Możesz dodać odrobinę posiekanej chilli ale niekoniecznie. Lekko dociśnij i do każdej wbij po jednym jajku. Jajka dopraw odrobina soli i pieprzu i na każdym połóż odrobinę masła z posiekanymi listkami bazylii.



 

Piecz prze ok 15 minut, aż ciasto się zrumieni a jajka zetną. To jest naprawdę bardzo prosty przepis, który mam nadzieję, będzie dla Was inspiracją do tworzenia własnych "wielkanocnych" kombinacji;))


poniedziałek, 26 marca 2012

Pesto

      Chyba wszyscy znają klasyczne tzw. zielone pesto z bazylii. Ja osobiście je uwielbiam i dodaję nie tylko do dań z makaronu. Nie mniej jednak uważam, że gotowanie to świetna zabawa i nie należy bać się eksperymentowania w kuchni;) Bardzo przypadła mi do gustu sałatka z pieczonych papryk a płatki migdałów, uprażone na gorącej patelni to mój przysmak. Dlaczego w takim razie nie połączyć tych smaków razem?:) Nie zastanawiając się zbyt długo nastawiłam piekarnik....reszta jakoś sama się potoczyła. Poniżej prezentuję Wam co z tego połączenia wyszło.
Ps. Siedząc teraz w pracy już na samą myśl wieczornej kolacji w postaci gorącej grzanki z tym paprykowym cudem cieknie mi ślinka.


Składniki:
przepis na 0,5 l słoiczek
  • dwie duże czerwone papryki
  • 1/2 główki czosnku
  • paczka (60g) płatków migdałów
  • łyżeczka soku z cytryny
  • sól, pieprz
  • oliwa  


Przygotowanie:

Nastaw piekarnik na 200 stopni. Przekrój główkę czosnku na pół i jedną połowę zawiń w folię aluminiową. Połóż papryki na blaszce razem z zawiniątkiem z czosnkiem i piecz aż papryka zmięknie a jej skórka zrobi się gdzie nie gdzie czarna (to nada papryce lekko wędzony, dymny posmak). Czosnek będzie gotowy w tym samym czasie. Żeby lepiej Ci było zdjąć skórę z papryki, włóż ją do plastikowej torebki i zawiąż, zostawiając do wystygnięcia. W tym czasie upraż na suchej rozgrzanej patelni płatki migdałów. Uważaj! jak zaczną się rumienić możesz przeoczyć moment, w którym się przypalą. Dlatego pilnuj ich uważnie:) Obierz paprykę ze skóry pozbywając się również gniazd nasiennych i przełóż do miksera. Dodaj uprażone płatki, wyciśnij czosnek i miksuj. W trakcie miksowania dolewaj powoli oliwę. Ja w sumie dolałam 4-5 łyżek. Dopraw do smaku solą, pieprzem i sokiem z cytryny (w celu "podkręcenia" smaku).



Świetnie nadaje się do makaronu, na grzankę, jako dip czy nawet jako dodatek do mięs.



Jeśli chcecie, aby pesto postało dłużej zalejcie jego wierzch oliwą i zamknijcie w szczelnym słoiku. Powietrze nie dostanie się do środka i pesto się nie zepsuje. Tak przygotowane może stać w lodówce nawet kilka tygodni:)



piątek, 23 marca 2012

Obiad w 20 minut!

       Nie zawsze mam chęć albo czas, żeby spędzać w kuchni więcej niż 30 minut. Wtedy szukam łatwych rozwiązań. Do szybkich - według mnie dań - należą wszelkie dania z makaronu. Uwielbiam makaron!! Jedząc go dość często, wybieram te z pełnego ziarna albo orkiszowe...zawsze trochę mniej kalorii;))
      Co do tego przepisu, to powstał kiedyś z potrzeby sytuacji. Wiecie, spotkanie z koleżankami, % ploteczki % i co za tym idzie...ciężki poranek, lodówka pusta i brak chętnych do pójścia po coś do jedzenia....Na szczęście zjawiła się pewna osóbka z torbą pełną pysznych rzeczy i tak od słowa do słowa oraz po przewertowaniu zawartości torby z zakupami, wybrałyśmy kilka składników i zabrałyśmy się do pracy. Oczywiście podstawą był jak najmnieszy wysiłek przy gotowaniu obiadu. Bo rzecz jasna "zmęczone" byłyśmy nieco;) Ale muszę Wam się przyznać, że ten posiłek postawił nas na nogi dzięki czemu, dzień nie należał do tych zmarnowanych, przeleżanych i okraszonych złym samopoczuciem. Dlatego też poelcam ten przepis na dzień % po % :)

Składniki:
przepis na 3 porcje
  • pojedynczy filet z kury
  • brokuł
  • śmietana 18% (ja używam łaciatej)
  • jedna średnia cebula
  • makaron (jaki chcecie)
  • dwa większe ząbki czosnku
  • oliwa
  • biały pieprz
  • sól  

Przygotowanie:

Nastaw nieosoloną wodę w garnku, w którym będziesz gotować makaron. Pokrój mięso w kostkę na tzw jeden kęs. Posiekaj drobno cebulę. Zazwyczaj używam zwykłej białej ale tym razem miałam tylko czerwoną więc wzięłam taką:)


Różyczki brokuła podziel jeśli trzeba na mniejsze kawałki. Powinno ich być mniej więcej tyle co kawałków kury. Jak woda w garnku zacznie wrzeć, wrzuć brokuły i blanszuj je przez ok 2 minuty. Powinny zachować swoją chrupkość. Wyjmij je z garnka nie wylewając wody i przelej je zimną wodą aby zatrzymać proces gotowania. Następnie w tej samej wodzie ugotuj makaron al dente. Na oliwie zeszklij cebulkę i dodaj kurczaka. Jak kurczak będzie usmażony wlej śmietanę i wyciśnij przez praskę czosnek lub bardzo drobno go posiekaj. Dopraw solą i pieprzem. Jak sos zacznie gęstnieć dodaj makaron i brokuły. Wymieszaj i ewentualnie dopraw do smaku. Opcjonalnie możesz dodać posiekaną natkę pietruszki.



środa, 21 marca 2012

Marchewkowe pole;)

       Nawiązując do poprzedniego posta, ogłaszam iż przepis na czekoladowe babeczki został przyjęty z wielką aprobatą przez przyszłą Panią Notariusz!:) Była zachwycona co poskutkowało moim zadowoleniem. Mam więc nadzieję, że Wam również przypadnie go gustu:)
       A tym czasem, sezon dyniowy już daleko za nami, a mi na samo wspomnienie dyniowego placka cieknie ślinka. Po głębszym namyśle uznałam, że dynię śmiało mogę zastąpić zwykłą, zdrową marchewką. I nie, żebym nie znała wcześniej marchewkowego ciasta. Po prostu uwielbiam dyniowy placek i dopiero teraz przekonałam się, że marchewka może mi choć trochę zastąpić dynię:) Długo szukałam odpowiedniego przepisu, aż w końcu ułożyłam własny!:) Nawet sobie nie wyobrażacie jak waliło mi serce kiedy czekając niecierpliwie przy piekarniku, zastanawiałam się co z tego mojego "dzieła" wyjdzie. I jakaż była wielka radość jak po wyjęciu z piekarnika zobaczyłam to:


Bez tej marchewki na wierzchu wyglądał jak dorodny bochenek chleba;) jednak z chlebem, poza wyglądem, nic więcej wspólnego nie ma. Ciasto pięknie wyrosło, było odpowiednio wilgotne i smakowało równie dobrze jak wyglądało:) Do tego jest naprawdę proste i szybkie. A teraz Drogie Króliczki lećcie po marchewki i zabierajcie się do pracy:)

Składniki:
  • 3-4 średnie marchewki
  • 4 jajka
  • 150 ml roztopionego masła
  • 1,5 szklanki mąki
  • 4 łyżki miodu
  • 4 łyżki brązowego cukru (jak nie macie dajcie zwykły)
  • łyżeczka sody oczyszczonej
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • łyżeczka przyprawy do piernika
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/4 łyżeczki mielonego imbiru
  • szczypta soli

Przygotowanie:

Marchewkę zetrzyj na małych oczkach. Utrzyj jajka z miodem, cukrem i masłem na gładką masę. Dodaj przesianą mąkę wraz z przyprawami i dokładnie wymieszaj. Następnie dodaj marchewkę i jeszcze raz wymieszaj. Przelej gotową masę do formy nasmarowanej masłem lub innym tłuszczem i oprószonej mąką. Piecz w temperaturze 180 stopni ok godziny, do momentu aż ciasto wyrośnie i będzie suche w środku (sprawdzisz to wbijając w najgrubszą część ciasta suchy drewniany patyczek).


A teraz grzecznie czekamy, aż ciasto ostygnie. W międzyczasie zaparzamy pyszną herbatkę i...


Dyni jednak nic nie jest w stanie mi zastąpić, ale z ciasta marchewkowego jestem bardzo zadowlona i dumna:)

poniedziałek, 19 marca 2012

MAXymalnie czekoladowe babeczki

     A teraz coś dla prawdziwych łasuchów! Nie znam chyba nikogo, kto by nie lubił czekolady....A już na pewno nie znam nikogo, kto kocha czekoladę tak, jak pewna bardzo zdolna przyszła Pani Notariusz:) Buzia mi się cieszy jak widzę iskry w jej oczach, kiedy mówi o czymś co składa się w 110% z czekolady:) I jestem pełna podziwu ale i troski zarazem, że przyszła Pani Notariusz mogłaby odżywiać się wyłącznie czekoladą! Tak więc z racji tej miłości do czekoladowych tabliczek, przepis na babeczki dedykuję właśnie Jej, gdyż to właśnie ta cudowna osóbka zainspirowała mnie do zrobienia babeczek z czekolady, nadzianych czekoladą i udekorowanych kremem czekoladowym (brzmi jak prawdziwa rozpusta). Mam nadzieję, że przepis spełni oczekiwania wszystkich Łasuchów! Czekoladową przygodę czas zacząć...

Składniki na babeczki:
przepis na 12 sztuk

  • 90 g posiekanej, gorzkiej czekolady o dużej zawartości miazgi kakaowej (ja miałam te 70%)
  • 1/2 szklanki kakao (125 ml)
  • szklanka roztopionego niesolonego masła (250 ml)
  • szklanka cukru pudru
  • 1/2 szklanki serka mascarpone
  • pół szklanki mąki
  • 3 jajka
  • jeden cukier waniliowy
  • szczypta soli

Przygotowanie:
Czekoladę należy drobno posiekać i włożyć do miski, po czym zalać ją roztopionym gorącym masłem. Odczekać chwilę i wymieszać, aż całkiem się rozpuści. Dodać przesiany cukier puder i kakao i ponownie wymieszać. Następnie dodać serek utarty na gładką masę z jajkami i cukrem waniliowym, przesianą mąkę, sól i znowu dokładnie wymieszać.


 Wystarczy już tylko napełnić gotową masą papilotki do babeczek i do każdej na koniec włożyć po kostce białej czekolady. Piec ok 45 minut w piekarniku rozgrzanym do 160 stopni.


Każdą babeczkę dekorujemy kremem czekoladowym, na który potrzebne są:
  • dwie tabliczki gorzkiej czekolady
  • 150 g serka mascarpone
  • 4 łyżki cukru pudru
Czekoladę należy rozpuścić a serek utrzeć z cukrem i wszystko połączyć ze sobą. Pamiętajcie, żeby udekorować babeczki zanim masa stężeje.

niedziela, 18 marca 2012

Całkiem szybka przekąska

Zapraszacie gości i chcecie ich poczęstować czymś innym niż standardowy zestaw w postaci słonych paluszków i chipsów? A przy tym, nie spędzić w kuchni kilku godzin, które możecie przeznaczyć na "upiększenie" samych siebie? W takim razie, to może być dla Was idealna propozycja na szybką smaczną przekąskę:) Wystarczy pięć składników i rozgrzany piekarnik a zadowolenie gości gwarantowane:) Do dzieła!



Składniki:
przepis na 40 sztuk
  • pojedynczy filet z kury (średniej wielkości)
  • 3 łyżeczki przyprawy curry
  • dwa opakowania ciasta francuskiego o wadze 275 g
  •  kilka łyżek oliwy
  • dwa żółtka
 

Przygotowanie:
Mięso pokrój na małe paski i zamarynuj w oliwie i curry najlepiej przez kilka godzin, ale jak nie macie tyle czasu, to 20 minut też wystarczy:) Następnie usmaż ale nie do końca. Pamiętaj że będzie się jeszcze piekło. Każde ciasto francuskie pokrój na 20 części i na każdej z nich ułóż kawałki podsmażonego mięsa, następnie zlep jak pierogi. 


Posmaruj z wierzchu roztrzepanym żółtkiem i posyp tym co lubisz. Ja wybrałam do tego suszony tymianek, czarny sezam i utłuczone w moździerzu nasiona kopru włoskiego, bo uwielbiam jego anyżkowy smak. 


Rozgrzej piekarnik do 190 stopni i piecz aż ciasto urośnie i się zrumieni. Podawaj z sosem. U mnie tym razem jest to słodki sos chilli, ale sprawdzi się również sos z majonezu z dodatkiem czosnku, ketchupu i jogurtu. To wszystko. Prawda, że to proste?:)

środa, 14 marca 2012

3 razy schabowy

       Któregoś wieczoru podczas wizyty "Gościa", każdy z nas miał ochotę na inne mięsne danie Na szczęście doszliśmy do porozumienia co do gatunku mięsa w związku z czym, przygotowałam schab na trzy sposoby. Każdy miał coś dla siebie, nikt nie kręcił nosem i co najważniejsze, wszyscy się najedli:) I to zupełnie nic, że utknęłam w kuchni przygotowując 3 różne dania na raz, bo przecież to uwielbiam. Naprawdę:) Wystarczyło pokroić mięso na kotlety i jedne rozbić bardziej, inne mniej a jeszcze inne tak cieniutko, że prawie można było przez nie patrzeć. Ale żeby Was już nie zanudzać zapraszam na prawdziwą schabową wyżerkę!:)
Jako pierwsze "roladki" (pomysł podkradłam mamie, dodając swoje smaki i to co akurat było w domu). Tę opcję wybrał nasz Gość i mówił, że pycha! Zjadł z liśćmi roszponki z oliwą i czerwoną cebulką a do tego zimne chmielowe;)



Składniki:
przepis na 3 porcje
  • 6 kotletów schabowych grubości 1cm
  • plastry szynki (ilość zależy od ich wielkości, tak żeby pokryły prawie cały kotlet)
  • plastry sera żółtego (j.w.)
  • 1/2 puszki pomidorów krojonych bądź całych (całe trzeba będzie posiekać)
  • 1/2 małej czerwonej cebuli drobno posiekanej
  • łyżeczka suszonej bazylii i tyle samo oregano
  • łyżeczka cukru dla zrównoważenia smaku kwaśnych pomidorów
  • ząbek czosnku
  • łyżeczka koncentratu pomidorowego
  • sól, pieprz
  • opcjonalnie chilli

Przygotowanie:

Kotlety rozbić tak aby zwiększyły swoją objętość o 1/3, każdy kotlet lekko osolić i popieprzyć (ale z solą oszczędnie ponieważ szynka zazwyczaj jest słona). Na wewnętrznej stronie kotleta ułożyć plastry szynki i sera i zwinąć roladki. Można je spiąć wykałaczką żeby się nie rozpadały.
W misce wymieszać pomidory z koncentratem, cukrem, bazylią, oregano, wyciśniętym przez praskę lub drobniutko posiekanym ząbkiem czosnku i posiekaną w drobną kostkę czerwoną cebulą. Następnie wylać trochę sosu na dno naczynia do zapiekania, na to ułożyć roladki jedna przy drugiej i polać resztą sosu. Można posypać wierzch startym serem ale niekoniecznie. Piec w temperaturze 190 stopni przez ok 30-40 minut.


Propozycja nr 2, sznycelek elemelek:) Mój wybór!
Składniki:
przepis na 1 porcję
  • jeden kotlet o grubości 1 cm
  • jedno jajko
  • trochę mąki
  • panko lub bułka tarta (ja użyłam panko)
  • sól, pieprz
  • oliwa
Przygotowanie:

Kotlet rozbić tak cienko jak lubicie. Ja lubię bardzo cienkie sznycle więc mój kotlet został rozbity tak, że prawie można było przejrzeć na wylot:) z obu stron solimy i pieprzymy, po czym obtaczamy kolejno w mące (żeby jajko dobrze się trzymało), jajku i panko bądź, jeśli nie macie, w bułce tartej. Smażymy po 2 minuty z każdej strony na dobrze rozgrzanej oliwie aż sznycel uzyska złocisty kolor. Ja swoją porcję podałam z cząstką cytryny i młodymi listkami szpinaku z oliwą i piórkami czerwonej cebuli. Wy zajadajcie z tym, co lubicie najbardziej:)



I na koniec.... po prostu Schabowy
Niestety zdjęć nie ma, gdyż M. szybko się do nich dobrał, ale przecież zwykły schabowy wygląda jak każdy:)

Składniki:
przepis na 1 porcję
  • dwa kotlety grubości 1 cm
  • jajko
  • mąka
  • panko lub bułka tarta
  • sól, pieprz,
  • oliwa
Przygotowanie:

Kotlet należy lekko rozbić, żeby był miękki i delikatny, przyprawić z obu stron solą i pieprzem. Następnie obtoczyć kolejno w mące, jajku i panko lub bułce tartej. Smażyć po 2 minuty z każdej strony na rozgrzanej oliwie aż będzie rumiany. To była propozycja, którą wybrał M. i wcinał, aż mu się uszy trzęsły z ziemniaczkami tłuczonymi i kapustą kiszoną:)

poniedziałek, 12 marca 2012

"Tęczowe roladki" na karaibską nutę

        Gość wyjechał wczoraj, a ja już za nim tęsknię ehhh.... Tęsknię tym bardziej, iż podczas jego pobytu mogłam poszaleć w kuchni w łączeniu różnych smaków;) Nie, żebym narzekała na M. co to to nie, uwielbiam dla niego gotować, tylko mam tu nieco mniejsze pole do popisu, gdyż....i to jest moment, w którym łatwiej wymienić rzeczy/smaki te lubiane niż te, za którymi się nie przepada... M. zdecydowanie więcej nie je, niż je. No więc, po kilku dniach przyrządzania dań mięsnych z minimalną ilością "zieleniny", żebyśmy mogli jeść wspólnie wszyscy to samo danie, pobyt gościa dobiegł końca. Postanowiłam zakończyć go MEGA kolorowym i zdecydowanie małomięsnym akcentem kulinarnym (zdaję sobie sprawę, że nie jest to danie dla każdego). I mimo iż nigdy na Karaibach nie byłam - i raczej jeszcze długo nie będę ;) - większość smaków z dzisiejszej propozycji przenosi moje podniebienie właśnie tam! Danie nieco mięsne, bardziej warzywne, z lekką owocową nutą i do tego te kolory....tęcza na talerzu, sami zobaczcie:


 Sos z mango:
  • jedno dojrzałe mango
  • sok i skórka z limonki
  • oliwa
  • szczypta soli
  • chilli lub pieprz cayenne 
  • trochę wody 
Przygotowanie:

Mango ma w środku bardzo dużą płaską pestkę, dlatego najlepiej kroić je wzdłuż jak tutaj. Owoc należy obrać i pokroić w kostkę, dodać szczyptę soli i smażyć na dwóch łyżkach oliwy przez kilka minut, dolać trochę wody i dusić aż zmięknie. 


 Dodać kawałeczek posiekanej chilli (w zależności od ostrości papryczki) lub sporą szczyptę pieprzu cayenne i zmiksować na gładką masę. Przetrzeć przez sitko aby sos był gładki, dodać otartą skórkę i sok z połowy limonki i dokładnie wymieszać.


Marynowana czerwona cebula:
  • dwie duże czerwone cebule
  • 40 gr cukru
  • 50 ml octu balsamicznego 
 Przygotowanie: 
Cebule pokroić w cienkie piórka. Przełożyć cebulę do garnka dodać cukier i ocet i gotować na małym ogniu, aż cebula zmięknie a powstały sos osiągnie konsystencję gęstego syropu. W razie potrzeby dodać więcej octu lub cukru.


Składniki na roladki:
  • filet z kury (ja wzięłam pojedynczy)
  • dwa ząbki czosnku
  • kilka łyżek sosu sojowego
  • 1/2 średniej wielkości marchewki
  • 1/2 świeżego ogórka
  •  liście ulubionych sałat (ja miałam akurat roszponkę i młode listki szpinaku)
  • listki mięty
  • szczypiorek
  • czarny sezam
  • papier ryżowy
  • oliwa
  • letnia woda 
 Przygotowanie: 

       Mięso zamarynować w sosie sojowym z przyprawą 5 smaków i dwoma posiekanymi ząbkami czosnku i odstawić do lodówki, najlepiej na kilka godzin. Następnie usmażyć, ostudzić i pokroić w plasterki. Marchewkę i ogórka pokroić w tzw. słomkę, jak to pokazuje Pascal tutaj.
Szczypiorek pokroić na ukośne większe kawałki. Liście sałat, należy wypłukać z ewentualnego piasku i osuszyć. Przygotować naczynie z letnią wodą, trochę większe od rozmiaru papieru ryżowego, żeby łatwo można było je zanurzyć.
       Papier ryżowy jest bardzo delikatny więc należy się z nim delikatnie obchodzić. Zanurz arkusz papieru w wodzie na kilka sekund żeby zmiękł. Połóż na talerzu i układaj składniki "nadzienia" jeden na drugim lub jak wolisz:) posyp sezamem i zawijaj jak krokiety.




 Gotowe!
      Podawaj na zimno, polane sosem z mango i cząstką limonki.