wtorek, 12 marca 2013

Kiełbaski w cieście francuskim - idealne na przekąskę.

    Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam takie szybkie, nieskomplikowane dania. Szczególnie wtedy, kiedy mam mieć gości. Po co siedzieć w kuchni przy garach, kiedy lepiej ten czas spędzić przy stole z resztą towarzystwa. Ten przepis idealnie się do tego nadaje. Ja jako dodatki do kiełbasek wybrałam musztardę i parmezan, ale opcji jest naprawdę wiele. Wystarczy ruszyć wyobraźnią i wybrać te składniki, które Nam najbardziej pasują. Zatem miłej zabawy i smacznego!:)




Składniki:
  • ciasto francuskie
  • surowe cienkie kiełbaski
  • musztarda angielska
  • parmezan
  • świeży tymianek opcjonalnie
  • jajko do smarowania
  • nasiona sezamu do posypania
Przygotowanie:

Posmarujcie ciasto musztardą w miejscu gdzie będzie kiełbaska. Połóżcie kiełbaski na tak przygotowanym cieście i zetrzyjcie na nie trochę parmezanu. Możecie również dodać listki świeżego tymianku. Zawińcie kiełbaski w ciasto (smarując brzeg ciasta jajkiem, żeby się dobrze skleiło). Posmarujcie całość roztrzepanym jajkiem i posypcie sezamem. Podzielcie taki "rulonik" na kawałki dowolnej wielkości i pieczcie w 180 stopniach do momentu zrumienienia ciasta.




piątek, 8 marca 2013

Polska klasyka, czyli pierogi ruskie;)

     UWIELBIAM!! To mój przysmak z dzieciństwa. Jak byliśmy mali, to pod nieobecność rodziców opiekowała się nami Babcia Suzie. Hmmm nie potrafię sobie przypomnieć czy kiedykolwiek któreś z nas kręciło nosem na jej kuchnię (pyszny barszcz czerwony, obłędny krupnik - zupy robi pyszne jak nikt inny! - czy też pieczone udka kurczaka, soczyste i przyprawione jak należy). Czy Wy też tak macie, że kuchnia babci smakowała Wam tak, że ach!?  To były naprawdę proste potrawy, ale ich smaku chyba nigdy nie zapomnę. Może to przez pasję z jaką babcia gotowała. Zawsze taka spokojna i uśmiechnięta. Nigdy nie "pospieszała" swoich dań. Obiad był wtedy jak danie było na to gotowe a nie odwrotnie. O pierogi, o których dzisiaj mowa, prosiliśmy bardzo często. Najczęściej ruskie a latem z truskawkami albo jagodami (którymi bądź co bądź, ku "uciesze" naszych mam, załatwiliśmy niejedną koszulkę). Pierogi babci są małe ale pełne farszu i trzeba zjeść ich sporo, żeby się najeść (moja siostra potrafi wciągnąć ok 20 sztuk za jednym podejściem - i doprawdy nie wiem jak Ona to robi, ale bez względu na to ile zje, jest szczuplutka jak przecinek), pierogi mamy (za którymi przepadam i które będę jadła jutro:)) są wielkie i jeszcze bardziej pełne farszu. Wystarczą 3-4, żeby zaspokoić głód - przynajmniej ten pierwszy:) No a moje... moje są gdzieś po środku. Nie za małe, nie za duże, jak dla mnie w sam raz. Zresztą, sami oceńcie:)




Składniki ciasta:
na ponad 40 sztuk (moją foremką do wycinania)
  • 450 g mąki pszennej
  • 375 ml ciepłej wody
  • łyżeczka soli
Składniki farszu:
  • 200 g półtłustego twarogu
  • 200 g ugotowanych i utłuczonych ziemniaków
  • 1/2 średniej cebuli pokrojonej w kostkę i zrumienionej na maśle
  • łyżeczka przyprawy Magi
  • sól, pieprz do smaku
Przygotowanie:
  1. Zagniećcie gładkie i miękkie ciasto. Podzielcie na kilka części i cienko rozwałkujcie po czym powycinajcie krążki odpowiedniej dla siebie wielkości:)
  2. Składniki farszu wymieszajcie ze sobą i doprawcie solą i pieprzem wedle uznania.
  3. Na każdy krążek połóżcie tyle farszu ile uznacie za słuszne i zlepcie brzegi ciasta. Tak przygotowane pierogi wkładajcie partiami do wrzącej i lekko osolonej wody. Gotujcie przez 2 minuty od momentu wypłynięcia na powierzchnię a następnie wykładajcie na tacę lub prosto na talerze. Ja uwielbiam takie prosto z wody z odrobiną oliwy i sporą ilością zrumienionej cebulki:)
    Ps. Do farszu dodałam cebulkę zrumienioną dokładnie tak, jak ta która widnieje na zdjęciach.


poniedziałek, 4 marca 2013

Ragoût z królika

   Weekend minął Nam urodzinowo i gościnnie:) Były toasty, nowe pomysły i moja wielka radość, że tu jestem!! I mam w planach pozostać jak najdłużej;)
   W zeszłym tygodniu na facebooku zapowiadałam ucztę z królika. Ku mojej uciesze, udało mi się go dostać bez wcześniejszego zamawiania (na moim bazarku niestety trzeba zamawiać) w delikatesach Organic Farma Zdrowia na Chmielnej, gdzie dostawy mają w każdy czwartek. Świetnie się złożyło, gdyż z planowaną przeze mnie króliczą ucztą, zbiegła się wizyta mojej kuzynki i jej męża w stolicy. Bardzo się cieszę, że mogłam ich ugościć swoim nowym daniem i tortem urodzinowym bloga:) W prezencie dostaliśmy bardzo przydatną patelnię (i co z tego, że 6 do kolekcji? przyda się) ;) i wino ich wyrobu. Jeszcze nie otworzyliśmy, ale zapewniam, że długo z tym zwlekać nie będziemy bo ich wina i nalewki zawsze są pyszne;)
    I nie zgadniecie!! Nawet M. wsunął całą porcję ze smakiem! Nanananana:) Myślałam, że się nie odważy, ale dał radę:) Mogę śmiało zapisać w kalendarzu, że Mój Niesforny Niejadek zaliczył kolejny nowy smak, który (co mnie cieszy najbardziej) przypadł mu do gustu;)

   A teraz kilka słów o prezentowanym poniżej daniu. Ragoût to rodzaj potrawy, w której składniki są pokrojone na kawałki jednakowej wielkości. Może być przyrządzone z drobiu, dziczyzny czy innych mię, ryb lub warzyw, długo duszonych w warzywnym, mięsnym lub rybnym wywarze. Podstawowy zestaw przypraw to zioła i warzywa korzeniowe. Wyróżnić można ragoût ciemne - przygotowywane z mięsa wstępnie zrumienionego z dodatkiem mąki oraz białe - z mięsa gotowanego w jasnym wywarze, zagęszczonego sosem na zasadzie beszamelu.




Składniki:
na 4 porcje
  • 1 kg udek królika
  • 2 średnie marchewki
  • 2 łodygi selera naciowego
  • 2 średnie czerwone cebule
  • 3 gałązki rozmarynu
  • kilka gałązek świeżego tymianku
  • 2 listki laurowe
  • 2 łyżki mąki
  • 2 łyżki masła
  • kieliszek białego wina
  • dwie szklanki esencjonalnego *bulionu warzywnego
  • skórka otarta z jednej cytryny
  • garść liści natki pietruszki
  • 50 g tartego parmezanu
  • oliwa
  • sól, pieprz
  • do podania makaron pappardelle
* bulion ugotowałam sama: spory kawałek bulwy selera, jedna pietruszka, dwie marchewki, kilka gałązek świeżej natki pietruszki i tymianku, 2 listki laurowe, 4 ziarenka ziela angielskiego, jedna opieczona nad palnikiem cebula, 2,5 l wody. Doprowadźić do wrzenia, zmniejszyć ogień i gotować ok 3 godzin. Resztę bulionu możecie przeznaczyć na zupę lub zamrozić:)


Przygotowanie:
  1. Na początek przygotujcie sobie wszystkie składniki. Wtedy szybciej pójdzie :)
  2. Cebulę posiekajcie w drobną kostkę. Listki tymianku i rozmarynu również drobno posiekajcie.
  3. Z udek należy pozbyć się kości i pokroić mięso w 1 cm kostkę. W taką samą kostkę pokrójcie marchewki i selera.
  4. Nastawcie piekarnik na 190 stopni.
  5. W wysokiej patelni lub garnku, które można potem wstawić do piekarnika, rozgrzejcie 3 łyżki oliwy i zeszklijcie na niej cebulę. Następnie dodajcie marchew, selera, listki laurowe oraz tymianek i rozmaryn i smażcie na średnim ogniu przez ok 10 minut.
  6. Dodajcie kolejno mięso, wymieszajcie, następnie wino, znowu wymieszajcie i mąkę, ponownie mieszając. Przesmażcie przez 3 minuty i wlejcie bulion. Powinno go być tyle, żeby nie przykrył całkiem mięsa. Dodajcie sporą szczyptę soli i pieprzu. Przykryjcie szczelną pokrywką i wstawcie do piekarnika na 1,5 godziny. Sos powinien się zredukować i zgęstnieć.
  7. Pod koniec pieczenia ugotujcie (al dente) w lekko osolonej wodzie makaron.
  8. Po wyjęciu z piekarnika, mięso powinna się rozpadać. Jakby sos za bardzo odparował, dolejcie trochę bulionu.
  9. Na sam koniec dodajcie skórkę z cytryny, masło, parmezan (na początek połowę, żeby sos nie wyszedł zbyt słony) i posiekaną natkę pietruszki. Wymieszajcie całość i dodajcie makaron. Wymieszajcie i gotowe!






Przepis zainspirowany recepturą Jamiego Olivera.

Jego dobra rada: jeśli podajecie sos do makaronu, zawsze zostawcie trochę wody z jego gotowania. Przyda się jak po wymieszaniu sosu z makaronem, danie okaże się zbyt gęste lub "suche". To naprawdę działa:)




sobota, 2 marca 2013

Pierwsze urodziny i biszkopt babci Suzie:)))

    Dzisiaj mija dokładnie rok od momentu, w którym zdecydowałam się na prowadzenie bloga. Ani przez chwilę nie żałowałam tej decyzji:) W najśmielszych oczekiwaniach nie spodziewałam się, że kulinarna blogosfera aż TAK tętni życiem! To cudowne, że jest tyle osób, które tak jak ja zakochały się w gotowaniu i dzieleniu się swoimi pomysłami z innymi. 
   Jestem przeszczęśliwa, że tylu z Was zagląda w moje skromne progi. Na początku było zaledwie kilkanaście osób (wiecie rodzina, przyjaciele;)), teraz dziennie są Was setki!! Bardzo Wam za to dziękuję:) Za wszystkie Wasze odwiedziny, miłe komentarze, cenne uwagi. To wszystko wiele dla mnie znaczy. 
   Czy wypada samej sobie składać życzenia? Hmmm zaryzykuję... Życzę sobie zatem, nieustającej pasji, wciąż nowych pomysłów, nowych inspiracji i jeszcze więcej tak fantastycznych czytelników jak Wy!! A Nam razem życzę aby ta wspólna przygoda trwała jak najdłużej:) Buziole i zapraszam na tort urodzinowy!:*




Składniki ciasta:
  • 4 jajka
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 0,5 szklanki skrobi ziemniaczanej
  • łyżeczka proszku do pieczenia
 Składniki kremu:
  • 500 g serka mascarpone
  • 300 ml śmietany 30%
  • 2 łyżeczki pasty waniliowej
  • skórka otarta z jednej cytryny
  • 4-5 łyżek cukru pudru
dodatkowo 270 g konfitury malinowej
Przygotowanie ciasta:

Rozgrzejcie piekarnik do 180 stopni. Utrzyjcie jajka z cukrem na gładką masę. Dodajcie przesianą mąkę z proszkiem i dokładnie wymieszajcie. Przelejcie masę do tortownicy wysmarowanej masłem i oprószonej mąką bądź cukrem. Pieczcie aż biszkopt ładnie wyrośnie i będzie suchy w środku. Po upieczeniu przełóżcie na kartkę aby całkowicie ostygł.

Przygotowanie kremu:

Dokładnie wymieszajcie mascarpone z cukrem pudrem, pastą waniliową i skórką z cytryny aby nabrało lekkiej konsystencji. W osobnej misce ubijcie śmietanę i w trzech partiach dodajcie ją do serka, delikatnie mieszając.


Składanie tortu:
  1. Biszkopt przekrójcie na 3 części.
  2. Na pierwszy placek, który będzie spodem, nałóżcie kilka łyżek konfitury i rozsmarujcie ją na całej powierzchni placka po czym nałóżcie kilka łyżek kremu i równomiernie go rozprowadźcie. 
  3. Na krem układacie drugi placek, ale nie ten wycięty jako środkowy tylko ten wierzchni, odwracając go do góry nogami i powtarzacie czynności jak w przypadku pierwszego placka. 
  4. Na wierzch ostatniego nałóżcie resztę kremu i równomiernie rozprowadzacie go po powierzchni oraz po bokach tortu. Możecie boki tortu obsypać delikatnie uprażonymi płatkami migdałów lub tak jak ja, listkami z białej czekolady :)



środa, 27 lutego 2013

Sorbet kokosowo - ananasowy:)

   I co z tego, że do lata jeszcze daleko... Takie domowe cuda smakują nawet zimą:) Naprawdę polecam!!




Składniki:
  • jeden duży i bardzo dojrzały ananasa
  • 400 ml mleka kokosowego
  • sok z jednej limonki
  • 2 łyżki cukru pudru
Przygotowanie:

Nic prostszego. Wszystkie składniki umieszczacie w blenderze i miksujecie na gładka masę. Ja dodatkowo przecieram całość przez sito, żeby pozbyć się ewentualnych pozostałości po skórce ananasa. Przelewacie gotową masę do pojemnika z pokrywką i wstawiacie do zamrażarki na kilka godzin co najmniej.


piątek, 22 lutego 2013

Murzynek.

     To chyba najszybsze ciasto jakie do tej pory przytrafiło mi się zrobić:) Jest to również jedno z ulubionych ciast M., który już nie raz namawiał mnie, żebym mu upiekła murzynka. No cóż... w końcu podjęłam się tego zadania. Korzystając z wizyty mojej kochanej Suzie, poprosiłam o poradę i listę składników i zabrałam się do pracy. Poszło jak z płatka! Rewelacja! Szybko, łatwo i pysznie. Od dziś murzynków na naszym stole będzie w nadmiarze;) Ten serduchowy był specjalnie dla M.:)




Składniki:
  • 200 g mąki pszennej
  • 200 g cukru
  • 200 g miękkiego masła
  • 5 łyżek dobrego kakao
  • 4 jajka - osobno żółtka i białka
  • 4 łyżki mleka
  • łyżeczka proszku do pieczenia

Składniki polewy:
  • 100 g dobrej jakości gorzkiej czekolady
  • łyżka masła
  • 4 łyżki śmietanki 30%
Przygotowanie ciasta:
  1. Rozgrzejcie piekarnik do 180 stopni.
  2. W rondlu, na małym ogniu, roztopcie masło po czym dodajcie do niego mleko, kakao i cukier. Całość podgrzewajcie mieszając, aż cukier oraz kakao się roztopią, połączą i powstanie "czekoladowa polewa". 
  3. Odstawcie tak przygotowaną masę do ostygnięcia. 
  4. W tym czasie ubijcie białka na sztywną pianę.
  5. Do ostygniętej czekoladowej masy dodajcie żółtka i całość wymieszajcie. Następnie dodajcie przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i jeszcze raz dokładnie wymieszajcie. Na końcu dodajcie ubite białka i bardzo delikatnie (aby piana nie straciła powietrza) wymieszajcie.
  6. Przelejcie masę do foremki wysmarowanej masłem i oprószonej mąką. Pieczcie ok godziny.



Przygotowanie polewy:

W kąpieli wodnej rozpuście czekoladę z masłem i śmietanką. Pamiętajcie aby nie mieszać jej zbyt często bo inaczej może się zważyć.

Przed posmarowaniem murzynka polewą, należy go całkowicie wystudzić, żeby polewa się nie nie rozpuszczała i nie zaczęła spływać:) Do dekoracji możecie użyć orzechów.